Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

MGTOW - wytłumaczenie

Dyskusje, cytaty motywacyjne, wasze kompleksy, konflikty, modne trendy.
Awatar użytkownika
CriticalThinker
Pieniacz
Posty: 138
Rejestracja: 03 wrz 2016, 20:41
Płeć: Mężczyzna

#1 MGTOW - wytłumaczenie

Nieprzeczytany postautor: CriticalThinker » 14 paź 2016, 17:43

Wklejam tutaj tekst z mojego starego bloga, jako odpowiedź dla Angel na pytanie o sakrament małżeństwa, która jednoznacznie brzmi NIE. Z artykułu można wyłowić argumenty. ;)

MGTOW to akronim - Men Going Their Own Way (Mężczyźni podążający swoją własną drogą).

Opisuje to szkolę myślenia lub filozofię powstałą w XXI wieku w zachodnim społeczeństwie. Najbardziej podstawową przesłanką na której oparta jest ta filozofia jest to, że nikt nie może uczynić kogoś innego szczęśliwym lub usatysfakcjonowanym, ani mężczyzna kobietę, ani kobieta mężczyzne. Szczęście i satysfakcja są definiowane jako wynik osobistych osiagnięć.

W szerszym znaczeniu każda osoba płci męskiej, w każdym historycznym okresie, może być określona jako MGTOW jeśli żyje lub żyła filozofią zgodną z tą wyżej wymienioną szkołą myśli.

Esencją szkoły myśli MGTOW nie jest ścisły dogmatyzm, czy też doktryna "jedna dla wszystkich", ale fundamentalne zasady, które pozwalają mężczyznom podążać ich własnymi ścieżkami w życiu, w pierwszej kolejności. Po za tymi zasadami wszystko inne zależy od ich własnych preferencji.

Zasada 1.

Mężczyzna powinien bronić swojego prawa do wyłącznego dysponowania sobą i swojej suwerenności.

Zasada 2.

Mężczyzna powinien odrzucić wszystkie uprzedzenia i kulturowe definicje na temat tego kim jest 'mężczyzna'.

Zasada 3.

Mężczyzna powinien widzieć ponad społecznymi sygnałami, a w swojej komunikacji nie jest zobowiązany kierować się konkretnym modelem.

Zasada 4.

Mężczyzna nie powinien pozwolić, by ktoś traktował go jako narzędzie dostępne do użycia.

Zasada 5.

Mężczyzna powinien żyć zgodnie z swoim własnym interesem.

Te zasady nie są kompatybilne z obecnym modelem małżeństwa, a także modelami mężczyzny wojownika i dostarczyciela dóbr, po którym można się spodziewać, że poświęci siebie w przenośni i w wielu przypadkach dosłownie dla (głownie) kobiet bez namacalnej nagrody, wykraczając po za abstrakcyjny i nieokreślony mentalny konstrukt zwany "miłością" i "dobrego samopoczucia przy robieniu słusznych rzeczy".

Te zasady nie idą również w parze ze stereotypowym modelem "Samca Alfa" skonstruowanym i rozpowszechnionym przez społeczeństwo.

Finalnie mówiąc przeciwstawia się idei, że mężczyzna jest automatycznie do czegokolwiek zobligowany "z racji tej, że jest mężczyzną" lub jest coś winny kobietom czy społeczeństwu cokolwiek by to było domyślnie.


Te zasady reprezentują takie przekonania, że np. mężczyzna nie jest chodzącym portfelem, ani mięsem armatnim. Następnie przedstawiają fakt, że większość oczekiwań w stosunku do mężczyzn jest nierealistyczna dla człowieka w ogóle. "Idealny mężczyzna" jest romantycznym produktem współczesnego konsumeryzmu i postacią fikcyjną nie istniejącą w rzeczywistym życiu.

Ostatecznie nie zgadzamy się na teraźniejszy trend automatycznego kojarzenia mężczyzn z gwałcicielami, leniami i świniami oraz innymi prymitywnymi formami życia. Typowe męskie zachowania - które fałszywie są nam wmawiane: jak bycie agresywnym, skłonnym do przemocy, na które nie ma żadnych potwierdzonych naukowych dowodów - w pierwszej kolejności powinny zostać uznane jako patologiczne, a nie męskie.

Jednym z głównych problemów jakie opisują mężczyźni jest nierówne traktowanie ich w kwestiach prawnych, a szczególnie kojarzenie pewnych przestępstw głównie z mężczyznami, odrzucając możliwość popełniania ich przez kobiety co przeczy rzeczywistości.

Naciski feministyczne sprawiają, że mężczyzna doznaje przeświadczenia, że jest persona non grata dla społeczeństwa, że jest kimś niechcianym, aby tu był w pierwszej kolejności.

MGTOW jest racjonalną i logiczną odpowiedzią na wymienione bolączki społeczeństwa zachodniego. Nie chcemy się angażować w związki, nie chcemy dzieci, nie chcemy nic od kobiet chyba, że jest to za darmo i za sensowną zgodą.

Jak możemy zauważyć, że będąc MGTOW mężczyźni efektywnie unikają bycia gwałcicielami, leniami i świniami po przez świadomą decyzję nie wchodzenia w sytuacje, w których może być wciśnięty w te ramki. Mężczyźni tacy są w pełni oddani sobie, swoim osiągnięciom i radości. Zostawiają wszystkie rodzaje mizoginizmu i nienawiści za sobą mając pełną świadomość faktu, że te rzeczy mogą wpłynąć na szczęście mężczyzny.

Jak możemy zobaczyć. MGTOW jest racjonalną świadomą decyzją w stosunku do spraw, które dzieją się w społeczeństwie.

Na koniec.

Za każdym razem, gdy mężczyzna jest zmuszany lub wprowadzany w poczucie winy by się związać, wziąć ślub i mieć dzieci możemy sobie przypomnieć slogan z kampanii przeciwko gwałtom, który łączy się z MGTOW w szczególny sposób....

Za każdym razem gdy mężczyzna mówi "nie" dla kobiety, małżeństwa dzieci....

"NIE" ZNACZY NIE!!!

Olla
Użyszkodnik
Posty: 43
Rejestracja: 08 wrz 2016, 20:42
Płeć: Kobieta

#2 MGTOW - wytłumaczenie

Nieprzeczytany postautor: Olla » 14 paź 2016, 19:03

A czy wiecie, że jest coś takiego jak WGTOW? <jupi>

"Welcome to Women Going Their Own Way or WGTOW! We are a group that offers an alternative to politicized movements (such as feminism) We do not see women as victims and we believe that even though there are some circumstances that are out of your control, you determine whether or not you live a good life. Our main principles are individualism and personal responsibility."

Jeszcze nie wgryzłam się w temat. Wyszukałam z przekory <beka>

Awatar użytkownika
Borys
Arogant
Posty: 213
Rejestracja: 26 sie 2016, 15:30
Płeć: Mężczyzna

#3 MGTOW - wytłumaczenie

Nieprzeczytany postautor: Borys » 14 paź 2016, 20:00

Olla pisze:Źródło posta A czy wiecie, że jest coś takiego jak WGTOW? <jupi>


WGTOW ---> 6 300 wyników google

MGTOW ---> 1 620 000 wyników google

Obrazek <diabel>

Wklejam tutaj tekst z mojego starego bloga, jako odpowiedź dla Angel na pytanie o sakrament małżeństwa, która jednoznacznie brzmi NIE. Z artykułu można wyłowić argumenty. ;)


Fajnie, że to zamieściłeś, wiele absurdów rzeczywistości staje się dla mnie w pełni zrozumiałe <kciuk>
Znam taki jeden kuriozalny przypadek, że Pani psycholog zarzuca mężczyźnie, że jest zdolny do przemocy względem kobiety w biały dzień, tylko dlatego że przejawia werbalną agresję. Popatrz, nie dość że osoba wpisana w trend mainstreamu, to w dodatku wykształcony psycholog.
To jest dopiero popieprzone... specjalista zamiast rozgraniczyć obiektywnie problemy, sam wpisuje się łącznie ze swoją wiedzą (książkową) w nurt masowy. Koniec końców nasza epoka to epoka wypaczania.

Awatar użytkownika
Leif
Bywalec
Posty: 94
Rejestracja: 04 wrz 2016, 17:19
Płeć: Mężczyzna

#4 MGTOW - wytłumaczenie

Nieprzeczytany postautor: Leif » 14 paź 2016, 20:44

@CriticalThinker, widzę, że dalej rozwijasz ciekawe tematy :)
Dalej prowadzisz bloga, czy przepadł razem z MH?


CriticalThinker pisze:Źródło posta MGTOW to akronim - Men Going Their Own Way (Mężczyźni podążający swoją własną drogą).
Wiele kobiet (i pantoflarzy) rozwija skrót MGTOW jako "niedojrzałość emocjonalna", "jeszcze nie dojrzałeś do małżeństwa/związku" lub "widzę, że zostałeś (bardzo) skrzywdzony (przez jakąś kobietę)" ;)


CriticalThinker pisze:Źródło posta Za każdym razem gdy mężczyzna mówi "nie" dla kobiety, małżeństwa dzieci....

"NIE" ZNACZY NIE!!!
I znowu "niedojrzałość (również emocjonalna)", samolubstwo i skrajny egoizm :P


Borys pisze:Źródło posta Fajnie, że to zamieściłeś, wiele absurdów rzeczywistości staje się dla mnie w pełni zrozumiałe <kciuk>
Znam taki jeden kuriozalny przypadek, że Pani psycholog zarzuca mężczyźnie, że jest zdolny do przemocy względem kobiety w biały dzień, tylko dlatego że przejawia werbalną agresję. Popatrz, nie dość że osoba wpisana w trend mainstreamu, to w dodatku wykształcony psycholog.
To jest dopiero popieprzone... specjalista zamiast rozgraniczyć obiektywnie problemy, sam wpisuje się łącznie ze swoją wiedzą (książkową) w nurt masowy. Koniec końców nasza epoka to epoka wypaczania.
Borysie, Ty naprawdę jesteś zdziwiony?! O.O
To kwestia systemowa. Bezrefleksyjne (choćby z powodu braku czasu na zastanowienie) przyjmowanie "prawd objawionych" przez autorytety, wykładowców, etc. A wiadomo, że szkolnictwo (również wyższe) pomimo górnolotnego bajania, zawsze jest uwikłane w jakąś polityczną stronę i w jakąś "kulturę" (jak polityczna poprawność), z którą prawda niejednokrotnie przegrywa, a obiektywizm jest olewany w celu zdobywania grantów i awansów. Psycholodzy, psychiatrzy, resocjalizatorzy (to chyba taki mój nowotwór słowny, ale wiadomo o co chodzi), etc., to ludzie, tacy sami (w rozkładzie statystycznym) jak reszta społeczeństwa i z niej się rekrutujący, więc mają te same ograniczenia i grzeszki co my wszyscy.


A jak widzicie WGTOW w kontekście PUA (albo PUA w kontekście MGTOW)? Kiedyś myślałem, że te nurty się uzupełniają, ale w MGTOW spotkałem się z niezłą jazdę po PUA i twierdzeniami, że PUA jest zaprzeczeniem MGTOW (a nie uzupełnieniem, czy chociaż zestawem narzędzi). (Miałem parę ciekawych linków w szkicach na blogu, ale dzięki redakcji MH, tego nie zobaczymy.)
Jest ładna, naprawdę ładna. Ładniejsza bez ubrania niż w ciuchach, a to rzadka zaleta u kobiet.
Michał Gołkowski

Awatar użytkownika
AngelSue
Arogant
Posty: 274
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#5 MGTOW - wytłumaczenie

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 15 paź 2016, 12:43

CriticalThinker pisze:Źródło posta nikt nie może uczynić kogoś innego szczęśliwym lub usatysfakcjonowanym, ani mężczyzna kobietę, ani kobieta mężczyzne. Szczęście i satysfakcja są definiowane jako wynik osobistych osiagnięć.

O czywiście zgodzę się, że szczęście to jest coś co po prostu mamy w sobie, i musimy to odnaleźć i wydobyć na zewnątrz, aczkolwiek nie zgadzam się, że szczęście i satysfakcja to wynik głównie osiągnięć. :P Znaczy w dużej mierze tak, ale nie są to jedyne czynniki. Można podbijać świat samemu, ale chyba dużo fajniej jest we dwójkę. :) Wydaje mi się, że wtedy to całe szczęście jest po prostu pełniejsze. Rozpisałabym się bardziej, ale nie będę się tu pchać z moim estrogenem. hyhy
Ciekawy wpis. :)
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

Awatar użytkownika
CriticalThinker
Pieniacz
Posty: 138
Rejestracja: 03 wrz 2016, 20:41
Płeć: Mężczyzna

#6 MGTOW - wytłumaczenie

Nieprzeczytany postautor: CriticalThinker » 15 paź 2016, 13:05

Olcia przekorcia. <haha>

Borys pisze:Znam taki jeden kuriozalny przypadek, że Pani psycholog zarzuca mężczyźnie, że jest zdolny do przemocy względem kobiety w biały dzień, tylko dlatego że przejawia werbalną agresję. Popatrz, nie dość że osoba wpisana w trend mainstreamu, to w dodatku wykształcony psycholog.
To jest dopiero popieprzone... specjalista zamiast rozgraniczyć obiektywnie problemy, sam wpisuje się łącznie ze swoją wiedzą (książkową) w nurt masowy. Koniec końców nasza epoka to epoka wypaczania.


Świetny przykład podałeś jak to działa. Dzięki. Warto czasem pomyśleć sobie o tej filozofii to jest dość praktyczna sprawa jeśli tak przeanalizować układy między ludzkie. Ja zrzuciłem z siebie sporo ciężaru i uczę się zmieniać ten nierówny podział sił.

Leif pisze:@CriticalThinker, widzę, że dalej rozwijasz ciekawe tematy :)
Dalej prowadzisz bloga, czy przepadł razem z MH?


Blog z MH przepadł. Teksty natomiast mam na dysku, czekają na odpowiednią chwilę. "Profesjonalnego" bloga nie prowadzę ani jednego. Takie na których staram się coś wrzucać od święta to mam kilka różnych tematycznie.

Leif pisze:Wiele kobiet (i pantoflarzy) (...)


Nie rozumieją, nie chcą zrozumieć. Osoba pilnująca swojej wolności i godności musi się liczyć z epitetami. Cóż... Z głupimi ogólnie nie da się sensownie rozmawiać i w sumie nawet nie powinno. ;)


Leif pisze:A jak widzicie WGTOW w kontekście PUA


Wydaje mi się, że to dwie różne sprawy. Dobrze się zapoznać z jednym i z drugim. ;)

@AngelSue Zauważ, że MTGOW nie stoi na drodze "wspólnego podbijania świata". Powiedziałbym, że w tym pomaga, jeśli to ma być prawdziwie wspólne, a nie jedynie używanie jednej osoby przez drugą.

Awatar użytkownika
Leif
Bywalec
Posty: 94
Rejestracja: 04 wrz 2016, 17:19
Płeć: Mężczyzna

#7 MGTOW - wytłumaczenie

Nieprzeczytany postautor: Leif » 15 paź 2016, 15:38

AngelSue pisze:Źródło posta Można podbijać świat samemu, ale chyba dużo fajniej jest we dwójkę. :) Wydaje mi się, że wtedy to całe szczęście jest po prostu pełniejsze.
Albo w trójkę (gdy ma się co najmniej dwie urocze młode damy), wtedy jest jeszcze pełniejsze <diabel>


CriticalThinker pisze:Źródło posta Blog z MH przepadł. Teksty natomiast mam na dysku, czekają na odpowiednią chwilę. "Profesjonalnego" bloga nie prowadzę ani jednego. Takie na których staram się coś wrzucać od święta to mam kilka różnych tematycznie.
Szkoda. Daj znać, gdy nadejdzie. Mógłbyś podlinkować.


CriticalThinker pisze:Źródło posta Nie rozumieją, nie chcą zrozumieć. Osoba pilnująca swojej wolności i godności musi się liczyć z epitetami. Cóż... Z głupimi ogólnie nie da się sensownie rozmawiać i w sumie nawet nie powinno. ;)
Co do kobiet, to się za bardzo nie dziwię, bo MGTOW godzi w ich interesy odbierając potencjalnych mentalnych "niewolników". Najzabawniejsze (pie*dolę taką zabawność), że ten "straszny, zły i niesprawiedliwy" (i "uciskający" kobiety) "patriarchat", który feministki obwiniają za wszelkie swoje problemy, porażki, niepowodzenia i brak osiągnięć (lub mniejsze osiągnięcia niż ma facet, który na nie zapracował), w istocie służy raczej interesom kobiet niż mężczyzn, stawiając na piedestale kobietę jako kogoś o kog trzeba się starać, a mężczyznę w roli petenta, który musi się starać.

Co do pantoflarzy, to nie mam twojej pewności czy zawsze jest tak, że nie rozumieją. Czasami wydaje mi się, że są chwile, gdy mają przebłyski rozumienia, ale kieruje nimi zawiść - skoro ON-pantoflarz (oczywiście sam tak siebie nie określa, on to widzi zupełnie inaczej...) żyje w upodleniu i ma przez to kijowo w życiu, to dlaczego ty masz mieć lepiej niż on? To powoduje przysłowiowy ból dupy i żeby go zredukować próbuje cię ściągnąć w gówno, w którym siedzi (bo przecież to wymaga mniej wysiłku niż samem z tego wyjść i się ogarnąć. Raczej potępiają to czego (z braku jaj) nie mają, a chcieliby mieć.


CriticalThinker pisze:Źródło posta Wydaje mi się, że to dwie różne sprawy. Dobrze się zapoznać z jednym i z drugim. ;)
Moim zdaniem to są dwie różne rzeczy, choć mają parę wspólnych punktów. Moim zdaniem, mogą i powinny się uzupełniać, ale ku mojemu zdziwieniu zdania są bardziej podzielone.
Jest ładna, naprawdę ładna. Ładniejsza bez ubrania niż w ciuchach, a to rzadka zaleta u kobiet.
Michał Gołkowski

Awatar użytkownika
CriticalThinker
Pieniacz
Posty: 138
Rejestracja: 03 wrz 2016, 20:41
Płeć: Mężczyzna

#8 MGTOW - wytłumaczenie

Nieprzeczytany postautor: CriticalThinker » 15 paź 2016, 19:10

Pewnie. Jak się coś skonkretyzuje z pisaniem to dam znać. :) Do tej pory nie widziałem siebie jako blogera, blog służył mi jedynie jako środek przekazu najistotniejszych rzeczy.

Yhym zgadza się, masz racje, tak wygląda sytuacja kobiet i mężczyzn, którzy zainwestowali w ten układ za dużo. Pokazując, że można inaczej staram się być "obok" aniżeli "przeciw". Łatwo sobie z kobiet i takich samczych niewolników zrobić wroga. Mi to nie jest potrzebne bo nie zamierzam być liderem jakiegoś ruchu (wtedy byłoby to nawet przydatne). <faja>

Na poziomie samej filozofii konfliktów w społeczeństwie (rzeczywistości matrixa) wchodzimy tu na głęboką wodę w której większość osób prędzej się utopi niż coś zrozumie. Dlatego cieszę się z każdej świadomej osoby jaką spotykam po drodze.

W sumie, po dłuższej refleksji można powiedzieć, że jednak PUA i MGTOW mają coś wspólnego. :) Obie te rzeczy kierowane są do mężczyzn i leżą tej samej sferze tematycznej. Oba nawiązują do tradycji wyżej rozwiniętych cywilizacji (choć nie zawsze tak samo rozwinięty sposób). To u Greków było zamiłowanie piękna i sztuka rozmawiania, pęd do niezależności i szczęścia, indywidualizm. :) Dzisiaj to inną formę przybrało i może w inną stronę jest kierowane, lecz jest w tym ten sam duch.

Awatar użytkownika
AngelSue
Arogant
Posty: 274
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#9 MGTOW - wytłumaczenie

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 15 paź 2016, 21:47

@CriticalThinker
Uważam, że ta teoria jest bardziej nastawiona na "własne ja", aniżeli na partnerstwo. Przynajmniej ja to tak odebrałam, że kobieta w zasadzie jest niepotrzebna, a jak już jest, to gdzieś tam na końcu listy do odhaczenia. :P
Każdy powinien mieć swoją zdrową przestrzeń na własną realizację i przemyślenia i tu nie ma co dyskutować, ale jeśli jesteśmy na końcu w tej piramidzie ważności, to... chyba lepiej usunąć się w cień, niż walczyć na siłę o jakąś tam uwagę i zainteresowanie.
I wyprzedzając odpowiedź, że kobiety potrzebują ciągłego zainteresowania, już mówię, że nie. One po prostu czują. A raczej nie czują się kochane. I jedne w takich sytuacjach będą się wieszać na szyi i zabiegać o zainteresowanie, a drugie spakują walizkę i pójdą w swoją stronę, bo najzwyczajniej w świecie szczere uczucie nie wymaga ciągłego przypominania o sobie, zwłaszcza osobie, której ponoć zależy. :)

@Leif
Chyba lepiej w 4, żeby było do pary. Musi być parzyście <yes>
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

Awatar użytkownika
CriticalThinker
Pieniacz
Posty: 138
Rejestracja: 03 wrz 2016, 20:41
Płeć: Mężczyzna

#10 MGTOW - wytłumaczenie

Nieprzeczytany postautor: CriticalThinker » 15 paź 2016, 22:43

AngelSue pisze:Ja to tak odebrałam, że kobieta w zasadzie jest niepotrzebna, a jak już jest, to gdzieś tam na końcu listy do odhaczenia. :P


Piedestału nie ma i nie będzie.

Partnerstwo to:
współpraca, wzajemność, zaufanie, pomoc

Nie uważam by partnerstwo polegało na uzależnianiu się. Tzn. Kobiety nie chcą być uzależnione, ale na rękę im jest uzależnienie Mężczyzny. Bezpośrednio o tym nie mówisz, ale to bezpośrednio wynika z Twojej wypowiedzi.


AngelSue pisze: Każdy powinien mieć swoją zdrową przestrzeń na własną realizację i przemyślenia i tu nie ma co dyskutować


Zgadza się.

AngelSue pisze:, ale (...)


no i proszę, jednak jest "ale"...


AngelSue pisze:jeśli jesteśmy na końcu w tej piramidzie ważności, to... chyba lepiej usunąć się w cień, niż walczyć na siłę o jakąś tam uwagę i zainteresowanie.


Czyli albo walczyć o zainteresowanie, albo uzależnić? Innych opcji nie ma? :)

AngelSue pisze:I wyprzedzając odpowiedź, że kobiety potrzebują ciągłego zainteresowania, już mówię, że nie.


Nie?

AngelSue pisze:One po prostu czują. A raczej nie czują się kochane.


Czyli jednak tak? :)

AngelSue pisze:I jedne w takich sytuacjach będą się wieszać na szyi i zabiegać o zainteresowanie,


Borderline?

AngelSue pisze: a drugie spakują walizkę i pójdą w swoją stronę, bo najzwyczajniej w świecie szczere uczucie nie wymaga ciągłego przypominania o sobie, zwłaszcza osobie, której ponoć zależy. :)


Cechy maniakalne?

W partnerstwie ludzie się wymieniają zainteresowaniem. Bo tego potrzebują zarówno kobiety jak i mężczyźni (z tym, że mężczyźni prócz tego dobrze sobie radzą również samemu). To się nazywa w języku psychologii "mentalizacja" i bez tego nie może być udanej relacji czyli partnerstwa. I właśnie to wypacza zachodni model związku.


Wróć do „Męskie Sprawy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość