Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Pornografia vs życie?

Utrata ochoty na seks, antykoncepcja, kompleksy w łóżku.
Awatar użytkownika
Agitated
Użyszkodnik
Posty: 28
Rejestracja: 14 wrz 2016, 14:47
Płeć: Mężczyzna

#1 Pornografia vs życie?

Nieprzeczytany postautor: Agitated » 11 sty 2018, 23:30

Od pewnego czasu chodził mi po głowie pomysł założenia tego tematu, była też zachęta ze strony niektórych forumowiczów (dzięki @AngelSue i @Adventures !). Może najpierw pokrótce opiszę swoją historię, żeby utworzyć pewne tło i uzasadnić moją motywację. Żartuję. Ostrzegam, będzie długo. ;)

Dawno temu, idąc za radami, które otrzymałem na już świętej pamięci forum MH ( <placz> ), zerwałem po 3 latach z moją pierwszą poważną dziewczyną. Od tamtego czasu postanowiłem poszaleć i pouganiać się za spódniczkami. O ile na początku było spoko i cieszyłem się z "sukcesów", to z czasem przerodziło się to w pewną obsesję, mogę nawet powiedzieć desperację. Zauważyłem, że dziewczyny, z którymi się spotykam są coraz mniej atrakcyjne, bardziej otyłe, zboczone i chyba tak samo zdesperowane jak ja. Tłumaczyłem to sobie, że liczy się wnętrze a nie ciało, jednocześnie będąc wściekłym na te wszystkie piękne dziewczyny, które mnie unikały. Przy okazji odwrotnie proporcjonalnie do urody moich partnerek, rosła częstotliwość z jaką odwiedzałem strony dla dorosłych, a tym samym częstotliwość samogwałtów jakie na sobie popełniałem. Doszło do sytuacji, że coraz częściej mój sprzęt zaczął zawodzić i czułem się dosłownie jak gówno. Co z tego, że ostro ćwiczyłem na siłowni skoro miałem objawy impotencji w tak młodym wieku? Uwierzcie mi, paskudne uczucie, nie polecam nikomu.

W dużym skrócie objawy jakie wtedy zdradzałem: brak motywacji, regularna prokrastynacja, poszukiwanie łatwych przyjemności (gry komputerowe, porno, bezmyślne scrollowanie forów społecznościowych, stalkowanie koleżanek i modelek etc), ciągłe poszukiwanie nowych partnerek seksualnych, przytłumione emocje - nic mnie nie ruszało, ani łzawe filmy, ani ciekawe historie, normalne czynności nie sprawiały mi żadnej przyjemności i czułem się jak zombie. Z ludźmi gadało mi się średnio i w zasadzie wolałem siedzieć sam. W domu. Przed monitorem. Ja - wysportowany facet, który zaraz kończy studia na technicznej uczelni.

W momencie jak dostałem kosza od kolejnej, początkowo zafascynowanej mną, dziewczyny, zdecydowałem się coś z tym zrobić. Niedawno minęły ponad dwa lata, odkąd postanowiłem całkowicie skończyć z pornografią i rozkapturzaniem mnicha. Teraz opiszę Wam rezultaty.

Jakieś 3 miesiące po rozpoczęciu abstynencji (teoretycznie po 90 dniach powinny ustać wszelkie negatywne skutki nadużywania porno), poznałem swoją obecną dziewczynę. Jak wiecie, wybuchowa, ciężki charakter, do tego prześliczna. Po raz pierwszy od tych paru lat zacząłem czuć coś do innej osoby. Znalazłem też pracę w zawodzie, dobrze płatną i w dobre atmosferze.
Jasność myślenia - dużo łatwiej jest mi się skupić na danej rzeczy, nie rozpraszam się tak łatwo, nie doświadczam tzw. "brain fog". Jestem programistą, rozwiązuję skomplikowane problemy na abstrakcyjnym poziomie i teraz przychodzi mi to dużo łatwiej. Na duży plus poszła kreatywność. Mam wrażenie, że mój umysł dostał znacznego "buffa" do bystrości. Dodatkowo stosuję medytację, pomaga odpowiednio ukierunkować myśli.
Motywacja - zamiast uganiać się za dziewczynami, wolę rozwiązać jakiś problem, posprzątać w pokoju, mam większą ochotę zrobić "coś". Nie mogę usiedzieć w miejscu, mam dużo energii, wysypiam się, w pracy jestem przed wszystkimi, chodzę w międzyczasie na siłownię, po powrocie do domu gotuję posiłki i tak w kółko. W autobusie czytam książki. Dużo książek. Jestem zainspirowany, pracuję dla idei, nie dla pieniędzy (no dobra, dla pieniędzy też).
Kontakty z ludźmi - tutaj jest duża zmiana. Z cichego faceta zamieniłem się w wygadanego gościa, duszę towarzystwa. Jak mówię ludziom w pracy, że ogólnie to bywam nieśmiały, to wszyscy twierdzą, że znowu ich robię w chu*a. Nie mam problemu z utrzymaniem kontaktu wzrokowego. Podczas rozmowy do głowy przychodzi mi milion pomysłów i chcę powiedzieć wszystko na raz, uwielbiam gadać z ludźmi. Bywa, że całkowicie przejmuję inicjatywę w rozmowie i sam decyduję dokąd ona zmierza. Ale też słucham, skupiam się na rozmówcy. Czuję swobodę w rozmowie z dziewczynami, bo nie mam w głowie myśli, co bym z nimi zrobił gdybym miał więcej odwagi. Zagaduję kasjerki, jedna wręcz wyraźnie wyczekuje moich wizyt. Znajomi sami do mnie piszą, proponują spotkania, pytają o zdanie, niektórzy nawet podziwiają niektóre moje osiągnięcia i pewność siebie - czuję się szanowany. Czuję się częścią społeczeństwa, od którego się odseparowałem.
Seks - specjalnie zostawiłem na koniec, tutaj różnica jest kolosalna. Po paru miesiącach mój sprzęt niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wspiął się na wyżyny swoich możliwości. Sam stał się taką czarodziejską różdżką. Poranne wzwody to normalka, czasami mnie atakują w miejscach publicznych. Abstrahując od tego, seks to całkowicie inna rzecz. To nie jest już bezmyślne posuwanie. Wreszcie poznałem czym jest NAMIĘTNOŚĆ. Za każdym razem czuję się jakbym robił to po raz pierwszy, jakbym odkrywał nowe doświadczenia, czuję jak w trakcie coś rozpala mnie od środka i działa na mnie bliskość mojej partnerki. Moje hormony szaleją.

Teraz możecie uznać, że się chwalę a wszystko co mówię to broscience i jestem pod dużym wpływem efektu placebo. Są publikacje naukowe na ten temat, jak będę miał trochę czasu to podlinkuję trochę więcej. W dużym skrócie, pornografia powoduje uzależnienie, tak samo jak narkotyki. Zauważono zmiany w mózgach osób nadużywających pornografii. Przede wszystkim pornografia to ogromna przyjemność na wyciągnięcie ręki. Nie musisz nigdzie iść. Setki partnerek. To wszystko powoduje wyrzuty ogromnych ilości dopaminy, która jest hormonem nagrody. Po zbyt długiej sesji i zbyt regularnym oglądaniu porno, receptory dopaminowe przestają reagować na tak wysokie dawki, organizm się do nich przyzwyczaja. Stąd brak przyjemności z codziennych czynności, dotychczas oglądanych filmów i stąd poszukiwania coraz to bardziej wyszukanych scen. Znacie chyba przypadek, że zanim trafi się na ten jeden idealny film, musi zejść godzina na poszukiwaniu?

Wbrew powszechnej opinii, porno nie powoduje spadku testosteronu, chociaż po 7 dniach od abstynencji od pornografii i orgazmu zaobserwowano jednodniowy wzrost wolnego testosteronu we krwi. Potem wracał on do normy. Różnica polega na tym, że zauważono korelację między oglądaniem pornografii a stopniowym spadkiem wrażliwości receptorów androgenowych, z którymi testosteron się łączy wywołując tym samym pożądaną reakcję. Innymi słowy, bez nich testosteron nie spełnia swojej funkcji. Stąd brak odwagi do zagadywania do dziewczyn u amatorów regularnej onanizacji, brak chęci do podejmowania ryzykownych zachowań i słynnego "wychodzenia poza strefę komfortu". I z drugiej strony, normalny zdrowy facet (albo wyleczony) nie boi się zagadać (nie tylko do dziewczyn ale i do innych ludzi), walczyć o swoje i być asertywnym.

Na razie to tyle. Wybaczcie mi chaos, pisane na szybko pod wpływem weny i chęci szybkiego znalezienia się w łóżku. Jeśli coś pomieszałem to mnie poprawcie. Ciekawskim i niecierpliwym podrzucam link zbiorczy: https: //www .yourbrainonporn. com/brain-scan-studies-porn-users (spacje!). Polecam odwiedzić również subreddit NoFap, prawie 300 tys. użytkowników piszących o pozytywnych efektach jakie odczuwają i swoich doświadczeniach. No i polecam poczytać więcej na samej stronie yourbrainonporn, prezentuje bardziej naukowe podejście do tematu. Jest nawet polski blog (nadopaminie), wzorujacy się na ww., podrzucił go kiedyś bodajże @LilPeneros (correct me if I'm wrong) w jednym z wątków na MH.

A teraz koniec, zapraszam do dyskusji. Jestem ciekaw Waszego zdania na ten temat, Waszych doświadczeń i opinii. Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
Adventures
Arogant
Posty: 292
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#2 Pornografia vs życie?

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 13 sty 2018, 1:05

Już myślałem,że nudy będą...

A jednak założyłeś temat,fajnie.Nie do końca wiem do czego się odnieść na początku.

Agitated pisze:Źródło posta W dużym skrócie objawy jakie wtedy zdradzałem: brak motywacji, regularna prokrastynacja, poszukiwanie łatwych przyjemności (gry komputerowe, porno, bezmyślne scrollowanie forów społecznościowych, stalkowanie koleżanek i modelek etc), ciągłe poszukiwanie nowych partnerek seksualnych, przytłumione emocje - nic mnie nie ruszało, ani łzawe filmy, ani ciekawe historie, normalne czynności nie sprawiały mi żadnej przyjemności i czułem się jak zombie. Z ludźmi gadało mi się średnio i w zasadzie wolałem siedzieć sam. W domu. Przed monitorem. Ja - wysportowany facet, który zaraz kończy studia na technicznej uczelni.



To ostatnio dość częsty problem naszego społeczeństwa.Za dużo mamy zabawek i przyjemności.Maszyn co robią coś za nas.Niby mamy dużo czasu wolnego,a przeznaczamy go na pierdoły..też tak mam :)


Agitated pisze:Źródło posta W momencie jak dostałem kosza od kolejnej, początkowo zafascynowanej mną, dziewczyny, zdecydowałem się coś z tym zrobić. Niedawno minęły ponad dwa lata, odkąd postanowiłem całkowicie skończyć z pornografią i rozkapturzaniem mnicha. Teraz opiszę Wam rezultaty.



Dobra decyzja.Ze stronami XXX to jak to określiłem kiedyś: "tam non stop to samo-albo stoją,albo leżą,ale robotę mają w miarę spoko i dobrze płatną" ;)

A tak na serio tym nie idzie się nasycić.Tak można szukać i nic nie znaleźć.To nie zastąpi rodziny,bliskości czy chociażby rozmowy,kiedy potrzebujemy wsparcia drugiego człowieka.To nawet nie jest ja wiem czym? Substytut..półśrodek,to nijak się ma do bliskości.

Agitated pisze:Źródło posta Jakieś 3 miesiące po rozpoczęciu abstynencji (teoretycznie po 90 dniach powinny ustać wszelkie negatywne skutki nadużywania porno),


Podobno to uzależnienie behawioralne-czyli po ok.2 tyg od zaprzestania już ustają negatywne zmiany,jak przy większości tego typu uzależnień.Ważna jest tylko chęć zmiany.

Agitated pisze:Źródło posta Jasność myślenia - dużo łatwiej jest mi się skupić na danej rzeczy, nie rozpraszam się tak łatwo, nie doświadczam tzw. "brain fog". Jestem programistą, rozwiązuję skomplikowane problemy na abstrakcyjnym poziomie i teraz przychodzi mi to dużo łatwiej. Na duży plus poszła kreatywność. Mam wrażenie, że mój umysł dostał znacznego "buffa" do bystrości. Dodatkowo stosuję medytację, pomaga odpowiednio ukierunkować myśli.


Medytacja pomaga,bo wycisza.
A skupianie uwagi jest,bo nie siedzisz na tych stronach.Dobrze,że rzuciłeś to gówno.

Agitated pisze:Źródło posta Motywacja - zamiast uganiać się za dziewczynami, wolę rozwiązać jakiś problem, posprzątać w pokoju, mam większą ochotę zrobić "coś". Nie mogę usiedzieć w miejscu, mam dużo energii, wysypiam się, w pracy jestem przed wszystkimi, chodzę w międzyczasie na siłownię, po powrocie do domu gotuję posiłki i tak w kółko. W autobusie czytam książki. Dużo książek. Jestem zainspirowany, pracuję dla idei, nie dla pieniędzy (no dobra, dla pieniędzy też).



Jeszcze jakiś czas temu miałem tak samo,teraz to mi się czasem,w sumie to cały czas,nie chce.Nie pociągnę tego dalej,żeby Się nie demotywować.


Agitated pisze:Źródło posta W dużym skrócie, pornografia powoduje uzależnienie, tak samo jak narkotyki. Zauważono zmiany w mózgach osób nadużywających pornografii.


Czy trwałe?Jedne publikacje mówią o bardzo dużych zmianach,inne o małych wręcz znikomych.A prawda-pewnie znowu gdzieś pośrodku.

Agitated pisze:Źródło posta Przede wszystkim pornografia to ogromna przyjemność na wyciągnięcie ręki. Nie musisz nigdzie iść. Setki partnerek.



I to syndrom Naszych Czasów.Wszystko na "wyciągnięcie ręki"
Dlatego jak powiedziała kiedyś pewna Wykładowczyni."Przez Pornografię młodzi ludzie już nie cieszą się z seksu.To co kiedyś pozostawało do odkrycia w intymności,dziś tego już nie ma.I przez to tyle par jest niezadowolonych,znudzonych sobą,kiedy wszystko o sobie wiedzą,zamiast odkrywać siebie". W sumie nic dodać nic ująć-smutne.

Agitated pisze:Źródło posta To wszystko powoduje wyrzuty ogromnych ilości dopaminy, która jest hormonem nagrody. Po zbyt długiej sesji i zbyt regularnym oglądaniu porno, receptory dopaminowe przestają reagować na tak wysokie dawki, organizm się do nich przyzwyczaja.



I tu pytanie.

1.Na jak długo organizm się przyzwyczaja?
2.Czy łatwo odwrócić te zmiany?

Bo tu różne źródła mówią różnie.Z jednej strony nie należy bagatelizować tej sytuacji ale nie watro tego też wyolbrzymiać,bo to nie pomaga.

Agitated pisze:Źródło posta Znacie chyba przypadek, że zanim trafi się na ten jeden idealny film, musi zejść godzina na poszukiwaniu?



:)


Agitated pisze:Źródło posta Wbrew powszechnej opinii, porno nie powoduje spadku testosteronu, chociaż po 7 dniach od abstynencji od pornografii i orgazmu zaobserwowano jednodniowy wzrost wolnego testosteronu we krwi. Potem wracał on do normy.



Dowiedziałem się czegoś nowego.Dawno nie czytałem na ten temat.Możesz wrzucić jakieś linki.

Agitated pisze:Źródło posta A teraz koniec, zapraszam do dyskusji. Jestem ciekaw Waszego zdania na ten temat, Waszych doświadczeń i opinii. Pozdrawiam!



Może uzupełnię pytaniami:

1.Oglądacie? Czego tam poszukujecie? Jakimi kryteriami kierujecie się przy odwiedzaniu takich stron?
2.Jeśli jesteście w związkach,druga strona się wkurza,prześladuje Was?
3.Odczuwacie negatywne zmiany?Czy zupełnie jest wszystko ok?

Awatar użytkownika
LilPeneros
Arogant
Posty: 219
Rejestracja: 29 sie 2016, 12:25
Płeć: Mężczyzna

#3 Pornografia vs życie?

Nieprzeczytany postautor: LilPeneros » 13 sty 2018, 16:50

Myślę, że jeśli chodzi o problem stron XXX i masturbacji, to warto oglądnąć film Don Jon.
Główny bohater jest uzależniony od siłowni, imprez, zaliczania panienek i...od porno.
Najlepsze jest to, że w końcu udaje mu się z tego nałogu wyrwać.

Awatar użytkownika
Adventures
Arogant
Posty: 292
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#4 Pornografia vs życie?

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 13 sty 2018, 17:39

Z tymi uzależnieniami i terapiami w XXI wieku to trochę lekka przesada.
Słyszałem pogląd właśnie o uzależnieniu od siłowni-jak można uzależnionym od treningów?W tym artykule był taki pogląd,że człowiek może się uzależnić od wszystkiego,poprzez dźwięki czy robienie poszczególnych czynności.Ale czy to nie przesada?
Moje zdanie jest w tym temacie takie,że terapeuci próbują za wszelką cenę wcisnąć Nam swoje usługi i teraz jest wysyp róznych dziwacznyc uzależnień.Ale to moje zdanie.

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 307
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#5 Pornografia vs życie?

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 14 sty 2018, 21:43

Hmm to ja może króciutko :D
Człowiek uzależniony jest w pułapce. Nie czuje się wolny, to mu odbiera szczęście z życia i powoli go zabija.
Uświadomienie sobie problemu to jedno, walka z nim to drugie.
Rzeczy szybkie i dostępne nie dają długotrwałej satysfakcji.

Poznawanie drugiego człowieka, zdobywanie jego zaufania i szacunku buduje nas, co sprawia, że jeszcze bardziej się angażujemy. To daje siłę, ale także lęk kiedy nasze uczucia są nieodwzajemnione.
Wszystkie te uczucia sprawiają, że czujemy się jednocześnie silni i szczęśliwi, ale też słabi, bo zależy nam na szczęściu tej drugiej osoby, emocje te dają takie combo że nasz mózg świruje, pojawiają się motylki, chemia, namiętność itd.
Czy warto?
Kto nie ryzykuje, szampana nie pije. :P

Pozdrawiam motywująco,

K.
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

Awatar użytkownika
Adventures
Arogant
Posty: 292
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#6 Pornografia vs życie?

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 15 sty 2018, 0:04

LilPeneros pisze:Źródło posta Myślę, że jeśli chodzi o problem stron XXX i masturbacji, to warto oglądnąć film Don Jon.

Rzuć linkiem,gdzie to można obejrzeć,bo na CDA jest w pakiecie premium,którego nie posiadam.W sumie może ciekawy być film.

Jeśli chodzi o poznawanie drugiego człowieka-właśnie w tym przypadku pornolce zbierają ogromne żniwo.Po co poznawać skoro coś dostępne jest od ręki? To pytanie retoryczne,ale na plus dla poznawania.

Aż miło patrzeć jak się temat rozwija.

Awatar użytkownika
LilPeneros
Arogant
Posty: 219
Rejestracja: 29 sie 2016, 12:25
Płeć: Mężczyzna

#7 Pornografia vs życie?

Nieprzeczytany postautor: LilPeneros » 15 sty 2018, 11:10

Film Don Jon znalazłem tylko w pewnym serwisie, którego nazwa zaczyna się na CH.

Online
Awatar użytkownika
salata
Pieniacz
Posty: 164
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#8 Pornografia vs życie?

Nieprzeczytany postautor: salata » 15 sty 2018, 18:50

Wszystko obecnie w zyciu jest takie natychmiastowe. Tak latwe, ze czlowiek nie odczuwa zadnej przyjemnosci nie wspominajac o plytkosci doznan, ktorymi jestesmy ledwo lechtani. Ciezka praca? Nie dziekuje, po co mam sie tak meczyc. Nowy zwiazek? Po co, wlacze redtuba i sobie zwale do swojej ulubionej modelki, bo lask w klubie nie chciala mi zrobic laski w toalecie? Podejsc do kogos i tak po prostu porozmawiac? Po co, mam fejsa, tam zagadne do nowych kumpli, ktorzy sie pojawili niewiadomoskad.

Cale to porno i sex dostepny na kazdym kroku doprowadza, ze to wszystko malo cieszy. Z drugiej strony oczekiwania ludzie maja nie wiadomo jakie, bo na 'insta' czy innym 'gramie' wszyscy tacy szczesliwi, piekni, szczupli i bogaci. Ja tez tak chce. W pornolach lalki takie sliczne, wiec poczekam na taka w realu. Caly ten internet i sieci spolecznosciowe to kolejny gwozdz do trumny spoleczenstwa. Ksiazki o tym powstaly pewnie niejedne. Wszystko co na wyciagniecie reki nas oslabia nie wazne czy to porno, internet, technologia lub nawet prad elektryczny. Czy po jego wylaczeniu dalibysmy rade przetrwac? Kiedys, bedac harcerzem nie mialbym najmniejszych watpliwosci. Obecnie, szczerze watpie.

Porno moze byc fajne, kiedy ogladane z partnerka. Porno jest uzalezniajace. Porno wypacza. Porno pomaga w urozmaiceniu w zwiazku. Porno powinno odbywac sie w sypialni z drugim czlowiekiem, nie z ekranem.
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata

Awatar użytkownika
Agitated
Użyszkodnik
Posty: 28
Rejestracja: 14 wrz 2016, 14:47
Płeć: Mężczyzna

#9 Pornografia vs życie?

Nieprzeczytany postautor: Agitated » 15 sty 2018, 21:24

Adventures pisze:Źródło posta Czy trwałe?Jedne publikacje mówią o bardzo dużych zmianach,inne o małych wręcz znikomych.A prawda-pewnie znowu gdzieś pośrodku.


Adventures pisze:Źródło posta 1.Na jak długo organizm się przyzwyczaja?
2.Czy łatwo odwrócić te zmiany?

Bo tu różne źródła mówią różnie.Z jednej strony nie należy bagatelizować tej sytuacji ale nie watro tego też wyolbrzymiać,bo to nie pomaga.


Wszystkie przypadki z jakimi się spotkałem mówią o zmianach odwracalnych, to samo zdają się potwierdzać badania.

Adventures pisze:Źródło posta Podobno to uzależnienie behawioralne-czyli po ok.2 tyg od zaprzestania już ustają negatywne zmiany,jak przy większości tego typu uzależnień.Ważna jest tylko chęć zmiany.


Niestety w tym przypadku trwa to znacznie dłużej. Yourbrainonporn ustaliło, potwierdzają to historie, które czytałem i moje własne doświadczenia, że pierwsze tygodnie od "odstawienia" to silne efekty odstawienia, kiedy mózg próbuje zmusić nas do powrotu do łatwego źródła przyjemności. Następnie następuje tzw. "flatline" czyli kompletny spadek libido, słabe samopoczucie, brak motywacji - to jest moment, w którym mózg zaczyna się "resetować" i wraca do normalności. Ten etap może trwać nawet miesiącami. Kiedy minie, zaczynają się pozytywne efekty i całkowity powrót do normalności. Ogólna zasada to ok. 90 dni. W praktyce ludzie walczą z tym nawet latami. Przez wszystkie etapy sam przechodziłem.

Adventures pisze:Źródło posta Dowiedziałem się czegoś nowego.Dawno nie czytałem na ten temat.Możesz wrzucić jakieś linki.


Nie mam za bardzo czasu głębiej szperać, więc wrzucę dwa linki. Pierwszy to bardzo ciekawa dyskusja (student medycyny i doktor) nt. testosteronu:
https://www.reddit.com/r/NoFap/comments ... ally_have/

Tutaj lista badań związanych z uzależnieniem od pornografii, gier komputerowych i ogólnie internetu:
https://www.yourbrainonporn.com/list-in ... in-studies

salata pisze:Źródło posta Cale to porno i sex dostepny na kazdym kroku doprowadza, ze to wszystko malo cieszy. Z drugiej strony oczekiwania ludzie maja nie wiadomo jakie, bo na 'insta' czy innym 'gramie' wszyscy tacy szczesliwi, piekni, szczupli i bogaci. Ja tez tak chce. W pornolach lalki takie sliczne, wiec poczekam na taka w realu.

Prawda. Cały ten idealny internetowy świat sprawia, że wszyscy mają wygórowane oczekiwania względem rzeczywistości. Jeśli chodzi o seks i kobiety, wszystko jest spłycone i prowadzi do uprzedmiotowienia kobiety. Lata pornografii uczą człowieka, że kobieta ma jedną rolę, nieistotne są uczucia, a związek powinien opierać się na seksie jak w pornolu.

Btw, zauważyliście, że w pornografii są najczęściej nieprzyzwoite i społecznie nieakceptowalne scenariusze? Uczeń z nauczycielką, ksiądz z zakonnicą, ojciec z córką, matka z córką, siostra z bratem, można tak wymieniać... Nie potrafię sobie wyobrazić jak wielu ludzi dalej w tym tkwi i jak popieprzone myśli mogą mieć ludzie, którzy mijają mnie na ulicy

Awatar użytkownika
LilPeneros
Arogant
Posty: 219
Rejestracja: 29 sie 2016, 12:25
Płeć: Mężczyzna

#10 Pornografia vs życie?

Nieprzeczytany postautor: LilPeneros » 16 sty 2018, 16:28

Agitated pisze:Btw, zauważyliście, że w pornografii są najczęściej nieprzyzwoite i społecznie nieakceptowalne scenariusze? Uczeń z nauczycielką, ksiądz z zakonnicą, ojciec z córką, matka z córką, siostra z bratem, można tak wymieniać... Nie potrafię sobie wyobrazić jak wielu ludzi dalej w tym tkwi i jak popieprzone myśli mogą mieć ludzie, którzy mijają mnie na ulicy

Zauważyłem już to, chociaż niektórych typów porno nie oglądałem i nie mam zamiaru.
Problem z pornografią polega na tym, że człowiek, który jest uzależniony dąży do oglądania coraz bardziej hardcorowych pornoli.
Zaczyna się od klasycznego seksu waginalnego, potem seks oralny, seks analny, pegging, bdsm, etc - pół biedy jeśli ktoś ogląda tylko heteroseksualne pornole kręcone z udziałem kobiety i mężczyzy, którzy nie są ze sobą spokrewnieni i nie są to pornole typu "taboo sex".

Inna sprawa - do pornoli w poszczególnych kategoriach, nawet do tych najbardziej lajtowych dobierane są zazwyczaj takie aktorki xxx, które są bardzo atrakcyjne i na widok których praktycznie każden heteroseksualny facet robi się twardy.
Co się stanie jeśli ktoś poderwie pannę i po tym jak stanie przed nim nago nie będzie miała aż tak idealnego ciała ?
Teoretycznie sprzęt może wtedy nie zrobić się twardy, co na pewno nie będzie fajne dla faceta.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość