Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

ultimatum - ja albo porno

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
Tamata76
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 24 mar 2018, 16:51
Płeć: Kobieta

#1 ultimatum - ja albo porno

Nieprzeczytany postautor: Tamata76 » 24 mar 2018, 16:53

Witajcie. Tak jak w temacie, będzie o pornografii. Czytałam dużo postów na forach, ale nie znalazłam odpowiedzi na swoje pytanie i dalej jestem skołowana. Zaczęło się od tego, że wchodzą w przeglądarkę wyskoczyły mi te okienka ostatnio odwiedzanych strony. Same „pornhuby” i inne. Rozmawiałam z nim. Oglądał te filmiki tylko jak wyjeżdżałam ja albo on do rodziców, ale dla mnie to jest trochę przesada, bo nie byliśmy razem raptem kilka dni i mógł się powstrzymać. Tak mu też powiedziałam. Na początku się oburzył, poprosiłam więc żeby wytłumaczył dlaczego to ogląda. I to mnie dopiero zmroziło. Odpowiedzi typu „boto lubię, tylko to mnie odpręża”, „bo tam jest wiele kobiet, nowe twarze, ich wyrazy kiedy dochodzą”, „bo ty się nigdy na żadną mnogość w związku nie zgodzisz”... Odebrałam to tak jakby rekompensował sobie brak innych kobiet, jak jakąś namiastkę zdradzania mnie z nimi, odbywania stosunku coraz z kimś nowym. Do tego dochodzi fakt, że przyznał że potrafi to oglądać np. całą godzinę i w ogóle się nie masturbować przy tym. Zabolało mnie i powiedziałam, że nie chcę żeby to robił, że to jest dla mnie niedopuszczalne. Obiecał, że nie będzie. Wysyłałam mu nawet swoje zdjęcia żeby miał na co popatrzeć jak jesteśmy daleko te kilka dni. Nie wystarczyło... ostatnio wyjechałam na dwa dni, a on już po godzinie od mojego wyjścia to włączył. Zmroziło mnie to. Wróciłam do domu i spytałam czy oglądał. Zaprzeczył. Pokazałam historię, zdziwił się bardzo że wiem, że sprawdziłam. Najpierw przeprosił, powiedział że to tylko raz, ale wie że to go nie tłumaczy. Postawiłam ultimatum. Albo seks ze mną albo porno. Zaczął krzyczeć, mówić te swoje głupie tłumaczenia, że to normalne i wszyscy to robią. Wybrał porno. W złości jeszcze odpowiadając na moje pytanie powiedział, że owszem, woli filmiki niż dotykanie mnie. Nie umiem tego zaakcpetować. Nie samych filmów, ale podejścia... tak jakby nie wystarczała mu jedna dziewczyna... skąd mam wiedzieć czy to się nie rozwinie i nie pójdzie kiedyś dalej? Bo będzie chciał na żywo je „zaliczyć” a nie tylko te pikselowe? Postawił jakieś głupie filmy ponad nasz dwuletni związek, mieszkanie razem, plany ślubu. Nie rozumiem. Czy to co czuję, to brzydzenie i złość do niego to normalne w tej sytuacji, czy to jakieś moje kompleksy wychodzą na wierzch a on nie robi nic złego? Bo ja już się pogubiłam a jeśli nie mam racji to nie chcę o tracić przez swojej paranoje...
Mam nadzieję, że wypowiedzą się jacyś mężczyźni :)
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
salata
Arogant
Posty: 222
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#2 ultimatum - ja albo porno

Nieprzeczytany postautor: salata » 24 mar 2018, 17:57

Każdy facet od czasu do czasu ogląda takie filmy. Tylko to co ty tu opisałaś to juz patologia jest. To normalne uzależnienie i coś takiego trzeba leczyć, jak sam się nie potrafi opanować. Po takich słowach ewidentnie potrzebuje pomocy. Co innego jakby oglądał to sporadycznie, ale to co opisałaś to zupełnie co innego. Leczy się jak alkoholizm, narkotyki lub uzależnienie od komputera. Ma inne nałogi? Pali papierosy? Pije więcej niż powinien?

Mając kobietę w domu ale walić konia przy porno, by mi samemu uwłaczało. Chyba, że od kobiety nie miałbym "wsparcia" w łóżku. Wtedy pewnie bym się zastanowił nad rozejściem lub kochanką, wcześniej artykułując swoje potrzeby.

Obecnie będzie zaprzeczał że nie ma problemu. Nauczy się kasować historie przeglądarki i udawał że wszystko w porządku.

Wiem, że go kochasz ale on musi najwidoczniej określić swoje uczucia do ciebie. Daj mu czas ku temu i zróbcie sobie przerwę. Wyprowadź się na jakiś czas i daj mu przemyśleć i zatęsknić. Jak się opamięta to OK, ale niech pójdzie porozmawiać że specjalista. Jak zleje to znaczy, że jesteś dla niego mało istotna i może lepiej poszukać sobie kogoś kto doceni ciebie (*czasami* oglądając filmy porno). Czy wyobrażasz sobie życie i ciągle użeranie się o coś takiego. Co jak się pojawią dzieci?

Trzymam kciuki, aby ci się ułożyło. Z nim lub kimś innym.




Tappnąłem z telefona
Pozdrówka
Salata
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata

Tamata76
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 24 mar 2018, 16:51
Płeć: Kobieta

#3 ultimatum - ja albo porno

Nieprzeczytany postautor: Tamata76 » 24 mar 2018, 18:40

Dziękuję za odpowiedź :)
Ale napisałam wyżej, że oglądał je jak wyjeżdżałam. Wystarczyło, że na jeden dzień. Nigdy jak mógł "to" robić ze mną. To chyba wyklucza uzależnienie? Nie kochamy się a on ogląda tylko filmy odkąd postawiłam go przed wyborem. I on dalej nie uważa, że powinien coś zmienić, rozumiesz? A ja jestem zdania, że jak nie potrafi mu wystarczyć jedna dziewczyna to nie powinien być w związku i nazywać tego między nami miłością. Przecież miał prosty wybór przed sobą. I nie sądzę, że on "nie potrafi" zrezygnować. On nie chce....

Awatar użytkownika
salata
Arogant
Posty: 222
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#4 ultimatum - ja albo porno

Nieprzeczytany postautor: salata » 24 mar 2018, 19:06

Tamata76 pisze:Dziękuję za odpowiedź
Ale napisałam wyżej, że oglądał je jak wyjeżdżałam. Wystarczyło, że na jeden dzień. Nigdy jak mógł "to" robić ze mną. To chyba wyklucza uzależnienie? Nie kochamy się a on ogląda tylko filmy odkąd postawiłam go przed wyborem. I on dalej nie uważa, że powinien coś zmienić, rozumiesz? A ja jestem zdania, że jak nie potrafi mu wystarczyć jedna dziewczyna to nie powinien być w związku i nazywać tego między nami miłością. Przecież miał prosty wybór przed sobą. I nie sądzę, że on "nie potrafi" zrezygnować. On nie chce....


Jesteś pewna, że nie oglądał jak byliście razem. Nie tylko na komputerze można filmy oglądać. Szczególnie jak mu tak ciężko odstawić te parodniowe sesje.

Powiedziałaś co czujesz, a on chyba nawet kompromisu nie chce osiągnąć. Szczególnie jak teraz macie z tym problem. Związek to ciągłe docieranie się. Jednak takie teksty nigdy by nie wyszły z ust partnera, któremu zależy. Taki atak za taką głupotę nie świadczy o lekkim podejściu do tematu.

Z drugiej strony jeżeli jesteś pewna, że robi to sporadycznie kiedy ciebie nie ma, to jaki ty masz z tym problem, jak nie wpływa na Wasze życie łóżkowe? Może ma jakieś fabtazje o których wstydzi się powiedzieć. Teraz może Ci robić po prostu na złość, szczególnie jak mu postawiłaś ultimatum w ten sposób. Złość jest najgorszym doradcą.

Mi zona nie zabrania oglądania. Nie żebym miał takie potrzeby. Jednak kiedy chcę to sobie coś włączę bez problemów z jej strony.



Tappnąłem z telefona
Pozdrówka
Salata
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 334
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#5 ultimatum - ja albo porno

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 24 mar 2018, 19:22

Wg mnie to nie porno jest problemem, tylko podejście Twojego partnera do Waszego związku.
KTÓRY ZDROWY FACET WYBRAŁBY PORNO OD KOBIETY?

Tamata, a jak jest z Tobą, dbasz o siebie? masz swoje życie, pasje? czy tylko pilnujesz Misia?

Źle zrobiłaś, że postawiłaś ultimatum, im bardziej się komuś czegoś zabrania, tym bardziej ma się ochotę to zrobić. A skoro on się tak oburzył itd, to znaczy, że niestety jest to grubsza sprawa. Przecież nie zrobiłby takiej afery jeżeli było by tylko kilka filmików gdy Ciebie nie ma.
Wydaje mi się, że Twój facet ma problem skoro woli patrzeć na laski, których nigdy nie dotknie i nigdy nie będzie miał, zamiast zajmować się tym co tu i teraz.

On woli żyć w jakimś wyimaginowanym świecie. Psychol.
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

Tamata76
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 24 mar 2018, 16:51
Płeć: Kobieta

#6 ultimatum - ja albo porno

Nieprzeczytany postautor: Tamata76 » 24 mar 2018, 20:10

salata pisze:Źródło posta
Tamata76 pisze:Dziękuję za odpowiedź
Ale napisałam wyżej, że oglądał je jak wyjeżdżałam. Wystarczyło, że na jeden dzień. Nigdy jak mógł "to" robić ze mną. To chyba wyklucza uzależnienie? Nie kochamy się a on ogląda tylko filmy odkąd postawiłam go przed wyborem. I on dalej nie uważa, że powinien coś zmienić, rozumiesz? A ja jestem zdania, że jak nie potrafi mu wystarczyć jedna dziewczyna to nie powinien być w związku i nazywać tego między nami miłością. Przecież miał prosty wybór przed sobą. I nie sądzę, że on "nie potrafi" zrezygnować. On nie chce....


Jesteś pewna, że nie oglądał jak byliście razem. Nie tylko na komputerze można filmy oglądać. Szczególnie jak mu tak ciężko odstawić te parodniowe sesje.

Powiedziałaś co czujesz, a on chyba nawet kompromisu nie chce osiągnąć. Szczególnie jak teraz macie z tym problem. Związek to ciągłe docieranie się. Jednak takie teksty nigdy by nie wyszły z ust partnera, któremu zależy. Taki atak za taką głupotę nie świadczy o lekkim podejściu do tematu.

Z drugiej strony jeżeli jesteś pewna, że robi to sporadycznie kiedy ciebie nie ma, to jaki ty masz z tym problem, jak nie wpływa na Wasze życie łóżkowe? Może ma jakieś fabtazje o których wstydzi się powiedzieć. Teraz może Ci robić po prostu na złość, szczególnie jak mu postawiłaś ultimatum w ten sposób. Złość jest najgorszym doradcą.

Mi zona nie zabrania oglądania. Nie żebym miał takie potrzeby. Jednak kiedy chcę to sobie coś włączę bez problemów z jej strony.



Tappnąłem z telefona
Pozdrówka
Salata


Nie ma żadnych fantazji oprócz wielu kobiet na raz ;) I to jest największy problem. Skoro tak tego pragnie, że musi je CHOCIAŻBY oglądać (musi, bo przecież wolał to od żywej kobiety) to skąd mam pewność, że za rok czy dwa nie posunie się do zdrady, bo mu to przestanie wystarczać? Wiem, że mężczyźni to oglądają. Ale czy Ty byś powiedział tak swojej partnerce jak on mi? Nie sądzę żebyś z takim podejściem oglądał. Pytałam dwóch mężczyzn dobrze mi znanych i oni są w szoku. Jeden powiedział "Oglądanie porno jest ok. Ale jego tłumaczenie można o kant ch*ja rozbić. Nie wiem co powiedzieć nawet". Dlatego wydaje mi się, że nie wyolbrzymiam... Seks jest, ale szacunku chyba brak. I jakieś.. nie wiem... mentalnej wierności/przynależności do siebie. Tak to odbieram.

Dodano po 2 minutach 14 sekundach:
AngelSue pisze:Źródło posta Wg mnie to nie porno jest problemem, tylko podejście Twojego partnera do Waszego związku.
KTÓRY ZDROWY FACET WYBRAŁBY PORNO OD KOBIETY?

Tamata, a jak jest z Tobą, dbasz o siebie? masz swoje życie, pasje? czy tylko pilnujesz Misia?

Źle zrobiłaś, że postawiłaś ultimatum, im bardziej się komuś czegoś zabrania, tym bardziej ma się ochotę to zrobić. A skoro on się tak oburzył itd, to znaczy, że niestety jest to grubsza sprawa. Przecież nie zrobiłby takiej afery jeżeli było by tylko kilka filmików gdy Ciebie nie ma.
Wydaje mi się, że Twój facet ma problem skoro woli patrzeć na laski, których nigdy nie dotknie i nigdy nie będzie miał, zamiast zajmować się tym co tu i teraz.

On woli żyć w jakimś wyimaginowanym świecie. Psychol.


Fakt, trochę za bardzo się wszystko kręci wokół niego. Ale dbam o siebie i staram się nie być tak zwaną "kłodą". Tylko powoli odechciewało mi się kiedy widziałam jak on reaguje na te wszystkie inne kobiety. Mam wrażenie, że u niego to wykracza poza "podoba mi się, ma ładną buzię", że on odbiera je wszystkie jak obiekty seksualne czy coś takiego. Nie wiem jak to inaczej opisać. :/ Czuję się zagrożona, brzydka i niewystarczająca przez to wszystko... :(

Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 312
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#7 ultimatum - ja albo porno

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 24 mar 2018, 20:28

W dzisiejszych czasach, przyjemności Nas niszczą.

Jak widać problem pornoli coraz bardziej się rozwija.I powstaje literatura na ten temat,tylko Internet jest znacznie znacznie szybszy.

Dobra.Faceci tak mają,że oglądają,w związkach też.I przeważnie kobiety strasznie się o to wkurzają.

Musisz mu dać nie tylko wsparcie,ale też czas.Dużo czasu,multum czasu...No i ta blokada to niepotrzebna.Będzie się tylko frustrował i jeszcze gorzej.W pewnym sensie blokada na seks działa na Twoją niekorzyść.

salata pisze:Źródło posta Tylko to co ty tu opisałaś to juz patologia jest. To normalne uzależnienie i coś takiego trzeba leczyć, jak sam się nie potrafi opanować. Po takich słowach ewidentnie potrzebuje pomocy. Co innego jakby oglądał to sporadycznie, ale to co opisałaś to zupełnie co innego. Leczy się jak alkoholizm, narkotyki lub uzależnienie od komputera.


Tak zgadzam się z tym.Jeśli sam nie odstawi,to potrzebna będzie terapia.Ale musisz podejść do tematu na SPOKOJNIE.Nerwami niczego nie osiągniesz.To tylko nakręca zgubne koło pornosów.

Faceci są wzrokowcami to oglądają, kobiety z kolei traktują takie coś jak konkurencję.
Najlepiej by było-gdyby porno nie istniało.Niestety tak nie ma.


W sumie przykro mi,że porno niszczy związki.Jak na to patrzę z boku,to stanowi to coraz poważniejszy problem.

I prawdą jest,że dzisiaj ludzie oddali swoją wolność nie za kajdany,tylko za przyjemność.

Pytanie ode mnie:

Po ile macie lat?

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 334
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#8 ultimatum - ja albo porno

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 24 mar 2018, 20:56

Tamata76 pisze:Źródło posta Nie ma żadnych fantazji oprócz wielu kobiet na raz I to jest największy problem. Skoro tak tego pragnie, że musi je CHOCIAŻBY oglądać (musi, bo przecież wolał to od żywej kobiety)

Powiedz, że zgodzisz się na seks z wieloma kobietami, jak on zgodzi się na seks z wieloma mężczyznami. Jeżeli się zgodzi, to kopnij go w dupę.

Tamata76 pisze:Źródło posta Fakt, trochę za bardzo się wszystko kręci wokół niego. Ale dbam o siebie i staram się nie być tak zwaną "kłodą". Tylko powoli odechciewało mi się kiedy widziałam jak on reaguje na te wszystkie inne kobiety.

To ciągły błąd wielu kobiet. Zawsze dawaj tyle ile dostajesz. Brak równowagi Cię zniszczy.
Kiedy ostatnio byłaś u fryzjera i kupiłaś nową sukienkę? bieliznę? :D
Kiedy wychodziłaś gdzieś ze znajomymi?

Wg mnie przejadłaś mu się, bo za bardzo mu nadskakiwałaś przez co straciłaś na atrakcyjności w jego oczach. Miał Cię za dużo po prostu :) Teoretycznie mogłabyś próbować to odbudować, tylko czy warto?
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

Tamata76
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 24 mar 2018, 16:51
Płeć: Kobieta

#9 ultimatum - ja albo porno

Nieprzeczytany postautor: Tamata76 » 24 mar 2018, 21:39

Adventures pisze:Źródło posta W dzisiejszych czasach, przyjemności Nas niszczą.

Jak widać problem pornoli coraz bardziej się rozwija.I powstaje literatura na ten temat,tylko Internet jest znacznie znacznie szybszy.

Dobra.Faceci tak mają,że oglądają,w związkach też.I przeważnie kobiety strasznie się o to wkurzają.

Musisz mu dać nie tylko wsparcie,ale też czas.Dużo czasu,multum czasu...No i ta blokada to niepotrzebna.Będzie się tylko frustrował i jeszcze gorzej.W pewnym sensie blokada na seks działa na Twoją niekorzyść.

salata pisze:Źródło posta Tylko to co ty tu opisałaś to juz patologia jest. To normalne uzależnienie i coś takiego trzeba leczyć, jak sam się nie potrafi opanować. Po takich słowach ewidentnie potrzebuje pomocy. Co innego jakby oglądał to sporadycznie, ale to co opisałaś to zupełnie co innego. Leczy się jak alkoholizm, narkotyki lub uzależnienie od komputera.


Tak zgadzam się z tym.Jeśli sam nie odstawi,to potrzebna będzie terapia.Ale musisz podejść do tematu na SPOKOJNIE.Nerwami niczego nie osiągniesz.To tylko nakręca zgubne koło pornosów.

Faceci są wzrokowcami to oglądają, kobiety z kolei traktują takie coś jak konkurencję.
Najlepiej by było-gdyby porno nie istniało.Niestety tak nie ma.


W sumie przykro mi,że porno niszczy związki.Jak na to patrzę z boku,to stanowi to coraz poważniejszy problem.

I prawdą jest,że dzisiaj ludzie oddali swoją wolność nie za kajdany,tylko za przyjemność.

Pytanie ode mnie:

Po ile macie lat?



Ja 20, on 23. Czas? Wsparcie? Ale co ja mogę jeśli on wprost mówi, że będzie to robił nadal a do lekarza nie pójdzie, bo nic mu nie jest i może przestać? Jak na razie nie odzywamy się do siebie ani słowem... bo za dużo tych słów padło. I dochodzę do wniosku, że będę musiała dać sobie spokój z tym związkiem jeśli on nie zamierza zrobić żadnego kroku w moją stronę. A na to się zanosi. Duma, upór... może nawet brak uczuć. Tylko to widać z jego strony,

Dodano po 8 minutach 51 sekundach:
AngelSue pisze:Źródło posta
Tamata76 pisze:Źródło posta Nie ma żadnych fantazji oprócz wielu kobiet na raz I to jest największy problem. Skoro tak tego pragnie, że musi je CHOCIAŻBY oglądać (musi, bo przecież wolał to od żywej kobiety)

Powiedz, że zgodzisz się na seks z wieloma kobietami, jak on zgodzi się na seks z wieloma mężczyznami. Jeżeli się zgodzi, to kopnij go w dupę.

Tamata76 pisze:Źródło posta Fakt, trochę za bardzo się wszystko kręci wokół niego. Ale dbam o siebie i staram się nie być tak zwaną "kłodą". Tylko powoli odechciewało mi się kiedy widziałam jak on reaguje na te wszystkie inne kobiety.

To ciągły błąd wielu kobiet. Zawsze dawaj tyle ile dostajesz. Brak równowagi Cię zniszczy.
Kiedy ostatnio byłaś u fryzjera i kupiłaś nową sukienkę? bieliznę? :D
Kiedy wychodziłaś gdzieś ze znajomymi?

Wg mnie przejadłaś mu się, bo za bardzo mu nadskakiwałaś przez co straciłaś na atrakcyjności w jego oczach. Miał Cię za dużo po prostu :) Teoretycznie mogłabyś próbować to odbudować, tylko czy warto?



Do fryzjera chodzę, do sklepów również. Ale to fakt, błąd z mojej strony, że dbam tylko o fizyczną atrakcyjność a intelektualnie stoję w miejscu - nie czytam już tyle co kiedyś, nie uczę się hiszpańskiego, którego tak kocham słuchać...
Proponowałam, że zgodzę się pod warunkiem, że najpierw przyprowadzi do łóżka kolegę. Liczyłam, że się wycofa. Na początku nie odrzucił oferty, ale jakoś tak dziwnie, "niewyraźnie" wyglądał. Przełknęłam rozczarowanie i ciągnęłam dalej, zaczęłam mówić z kim konkretnie chciałabym to zrobić. Wściekł się. A co do kobiet... nie wiem czy mówił to szczerze, ale twierdził, że chciałby tylko czysto teoretycznie, ale wie, że może mnie to zaboleć i może mnie stracić i nie jest to dla niego tak ważne żeby ryzykować dla głupiej przyjemności.
Nie wiem właśnie czy warto... podupadłam przez te kłotnie psychicznie i nic już mnie nie cieszy :/ Nie wyobrażam sobie, że ma być między nami dobrze kiedy będę żyła ze świadomością, że ja idę do pracy a 12h a on 2h z tego czasu spędzi na fantazjowaniu o laskach, które się wyginają na ekranie. Odechciewa się i rośnie we mnie złość.

Awatar użytkownika
salata
Arogant
Posty: 222
Rejestracja: 01 wrz 2016, 13:54
Płeć: Mężczyzna

#10 ultimatum - ja albo porno

Nieprzeczytany postautor: salata » 24 mar 2018, 22:14

Obydwoje jesteście uparci. Dajcie sobie odpocząć od tej złości i jemu też. Zrób sobie wycieczkę na karę dni odwiedź rodzinę lub znajomych. Odetchnij i daj odetchnąć mu. Później postarajcie się wyjaśnić o co chodzi.

Jak widać że temat trójkąta go skołował. Trochę źle zrobiłaś mówiąc mu z kim to bys zrobiła.

Moja żona ogląda takie akcje 2M+K w filmach o raczej nie ma w głowie mnie. Za fantazje nie będę jej robił afery.

Co innego to takie pyskówki słowne godne licealisty. Jedno to przepychanki, złość co innego, ale taki brak szacunku jest naganny.

Jak dzieci...



Tappnąłem z telefona
Pozdrówka
Salata
pozdrawiam / mvg / mvh
Salata


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości