Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Panowie, jak to jest z tym ślubem?

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
Klara123
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 12 wrz 2018, 1:03
Płeć: Kobieta

#1 Panowie, jak to jest z tym ślubem?

Nieprzeczytany postautor: Klara123 » 12 wrz 2018, 1:33

Dzień dobry Panowie,

po raz pierwszy w życiu założyłam konto na męskim forum, nie wiem, czy znajdę tutaj jakąś poradę, czy ktoś doczyta te moje wypociny, ale liczę na to, że tak.

Mam prawie 26 lat, jestem w związku ponad 5,5 roku. A mój facet nawet nie przebąkiwuje o ślubie. Nie wiem, czy nie brać „dupy w troki” i zjeżdżać, czy faceci po prostu tak mają?

W skrócie:
- mój facet jest rok starszy ode mnie,
- kupiliśmy ostatnio mieszkanie na wspólny kredyt na 30 lat,
- pierwsze 6 miesięcy spędziliśmy w tym samym mieście (mój facet jest Europejczykiem, przyjechał na Erasmusa do PL), potem dwa lata na odległość (częstotliwość widzenia raz/dwa na miesiąc) plus 2 x całe wakacje (jeździłam na „sezon” pracować niedaleko miejsca jego zamieszkania, ostatnie 3 lata wspólnie mieszkając (najpierw wynajmując m4 ze znajomymi, potem samemu, wreszcie na swoim m4),
- przeżyliśmy kiedyś stratę naszego dziecka (wpadliśmy, poronienie w 9 tygodniu), wówczas mój facet zaczął szukać pracy w PL (ja chciałam dokończyć studia tutaj, nawet będąc w ciąży) i tak się stało, że jesteśmy w Polsce,
- jest dla mnie dobry, miły, czuły, wyrozumiały,
- ja chyba tez nie jestem najgorsza,
- generalnie kochamy się, niejedno za nami,


Aleeee:

Mój facet nie chce słyszeć o slubie. Wie, jakie dla mnie to jest ważne choćby z uwagi na moja wiarę (on jest ateista), ale nic z tym nie robi, i tylko się na mnie wścieka mocno, jak poruszam ten temat.

A mnie już cholera ściska, bo na prawdę żyjemy jak małżeństwo (wspólne mieszkanie, audo, kredyt, zwierzęta), a nie możemy tego związku zalegalizować.

Wydaje mi się, ze moje ciśnienia złe wpływa na nasz związek, robię afery o byle co, bo boli mnie to, ze nie jesteśmy małżeństwem i mimo, ze nie jestem jakoś super praktykująca katoliczka, to dotyka mnie fakt, ze nie mogę chodzić do komunii, itd.

Mój facet lubi:
- granie w gry,
- chillout,
- podróże; sami dużo podróżujemy; ostatni oznajmił mi o super dalekim wyjeździe z kumplem na męski wypad do Islandii, do której mieliśmy kiedyś pojechać razem (nawet nie zaproponował mi tego, bo to był od dawna planowany ich męsko wyjazd, oczywiście zrobiłam mu mała aferę, ze chce jeździć w takie miejsca beze mnie, pogodziliśmy się, ale to znów dało mi to myślenia w kontekście ślubu)

Ja wiem, ze pochodzimy z dwóch różnych środowisk, ze się różnimy, i wiem, ze naciskanie na ślub ma zawsze skutek odwrotny do zamierzonego (wcześniej tak go nie cisnęłam, bo wiedziałam, ze skoro się tutaj do mnie przeprowadził, potem wspólny kredyt to oczywiste ze traktuje mnie serio i na różnych randkach i wakacjach spodziewałam się pierścionka,. Ale nic się nie wydarzyło takiego).

Jak Wy Panowie oceniacie ta sytuacje?

Czy może mój ukochany po prostu ślubu nie potrzebuje?

Ja nie chce otrzymać od niego małżeństwa silą, nie chce tez się z nim rozstawac, bo go kocham. Jednak jeśli on nie chce / nie jest gotowy na taki krok po wieeeelu różnych przejściach i prawie 6 latach razem to chyba znak, ze nie jesteśmy dobrze dobrani? I raczej powinnnam odejść?

Będę wdzięczna za męski punkt widzenia :)

Pozdrowienia,
Klara

bezkorol
Zbanowany
Posty: 40
Rejestracja: 07 mar 2018, 8:32
Płeć: Mężczyzna

#2 Panowie, jak to jest z tym ślubem?

Nieprzeczytany postautor: bezkorol » 15 wrz 2018, 10:09

Może dlatego, że ma świadomość ile ślub tak naprawdę kosztuje?

vlad1431
Użyszkodnik
Posty: 32
Rejestracja: 06 sie 2018, 2:53
Płeć: Nie określono

#3 Panowie, jak to jest z tym ślubem?

Nieprzeczytany postautor: vlad1431 » 16 wrz 2018, 1:46

Nikt tu niestety nie doradzi, musisz sama podjąć decyzję co zrobić. Wymuszanie jest bardzo słabe. Nawet jak Twój facet pod wpływem namawiania by się zgodził, za parę lat może użyć tego jako argumentu i wtedy może być naprawdę nie fajnie. Szczera rozmowa, nic więcej tu nie pomoże. Przez Twoje nie zadowolenie z sytuacji może być różnie.

Co do wyjazdu, jak sama napisałaś to wyjazd męski, bez kobiet. Musisz dać czasem trochę wolności facetowi, musi się sam czasem gdzieś wyrwać, bo na bezludnej wyspie nie żyjecie. Tylko skąd wzięły się ustalenia, że w pierwszej wersji macie jechać razem. Chyba macie problem z porozumiewaniem się, a przede wszystkim on. Bo jak uznał że jednak chce jechać sam, fajnie byłoby jak by Ci jednak o tym zakomunikował.

Wysłane z mojego GT-I9305 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
LilPeneros
Arogant
Posty: 291
Rejestracja: 29 sie 2016, 12:25
Płeć: Mężczyzna

#4 Panowie, jak to jest z tym ślubem?

Nieprzeczytany postautor: LilPeneros » 18 wrz 2018, 14:58

Obrazek

mototomek45
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 17 wrz 2018, 9:33
Płeć: Mężczyzna

#5 Panowie, jak to jest z tym ślubem?

Nieprzeczytany postautor: mototomek45 » wczoraj, 8:55

a moze po prostu zaakceptować fakt ze facet jet ateistą i przestać naciskać? Malzensttwo to wymysł kulturowy ktory trzyma ludzi w "ryzach" natomiast faktycznie ten akt nie jest potrzebny by zyc razem.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości