Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Wyjazd na 2 tygodnie do pracy. Nie widzę problemu, dziewczyna owszem

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
cinulski
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 14 lip 2018, 1:46
Płeć: Mężczyzna

#1 Wyjazd na 2 tygodnie do pracy. Nie widzę problemu, dziewczyna owszem

Nieprzeczytany postautor: cinulski » 14 lip 2018, 2:23

Witam.
Jestem ulicznym artystą ale docelowo mam plan założyć własną firmę, robić coś co mnie kręci i być szczęśliwym czlowiekiem. Niestety potrzebuję odłożyć trochę kasy na start.
W mieście w którym zarabiam na codzień zaczęło robić się kiepsko wiec urodził się w głowie pomysł żeby pojechać nad polskie morze pozarabiac na ulicy. Moja dziewczyna śpiewa i gra na gitarze i miała jechać ze mną też zarobić i ok. Natomiast ja pomyślałem potem żeby pojechać na początku wakacji samemu a ona w tym czasie nie mogła i skupić się tam na robocie bo wiem że jak bylibysmy tam razem to cześć czasu spedzilibysmy na plaży. Potem by do mnie dojeciała. No i protest na maxa. Kłótnie itd. Ostatecznie wyszło ze moja rodzinka tez nad Bałtyk się wybierała i pojechałem z nimi. Dziewczyna powiedziała że jak z rodziną to zupełnie zmienia postać rzeczy. Bylem tam 2,5 tygodnia ostatni tydzień sam (ona trochę zawaliła i byłbym tam sam 2 dni) i ona miała dojechać ale plany się skomplikowały, pogoda się popsuła no i wróciłem szybciej do niej. Po czym na następny dzień po powrocie kłótnia. Ona że jestem nie w porządku 2.5 tygodnia to za dużo i że ona związała się z kimś kto nie pojechały a taki wyjazd. A ja że muszę zaoszczędzić i chcę moją firmę założyć i spełniać marzenia

Pytanie do was: czy to co zrobiłem jest nie ok? Wyjazd z rodzicami gdzie ja zapieprzałem zarabiałem i nawet nie mialem czasu zeby sie za laskami rozgladac i zostawienie partnerki na 2,5 tygodnia jest takie straszne? Wkurza mnie to że nie rozumie mojego planu i marzeń a na pierwszy plan wystawia rozłąkę na 2.5 tygodnia kiedy ja akceptuję jej granie w zespole i wyjazdy na koncerty na drugi koniec Polski bo jej ufam i wierzę że mnie kocha i nie zdradzi choć te wyjazdy są zazwyczaj jednodniowe lub z noclegiem w hotelu. Rozumiem też że cześć kobiet nie chciałaby związać się z kierowcą tira np. Ale jednorazowy wyjazd?!?!? Z rodzicami?!?!?!?!
Jak najwięcej odpowiedzi proszę. Wyciągnę średnią :)
Dodam że nie jestem typem wyrywacza i nie dałem powodów do obaw. Jestem wierny kocham itd.

Awatar użytkownika
Śmierć
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 02 wrz 2016, 23:21
Płeć: Nie określono

#2 Wyjazd na 2 tygodnie do pracy. Nie widzę problemu, dziewczyna owszem

Nieprzeczytany postautor: Śmierć » 15 lip 2018, 11:44

Tak, wyjazd na 2 tygodnie to takie straszne, bo musisz być wiernym pieskiem na krótkiej smyczy, co ty sobie wyobrażasz?! Nie możesz mieć marzeń ani ich tym bardziej spełniać, bo twoja kochana partnerka jest twoim marzeniem xD Stój w miejscu i nie rozwijaj się, to może szybciej złapie się drugiej gałęzi.
I ujrzałem: oto koń trupio blady,
a imię siedzącego na nim Śmierć,
i Otchłań mu towarzyszyła.
I dano im władzę nad czwartą częścią ziemi,
by zabijali mieczem i głodem, i morem, i przez dzikie zwierzęta.
Ap 6:8

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 334
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#3 Wyjazd na 2 tygodnie do pracy. Nie widzę problemu, dziewczyna owszem

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 15 lip 2018, 13:53

Laska po prostu sprawdza czy będziesz tańczył tak jak ona Ci zagra, czyt. czy może sobie z Ciebie zrobić sługasa na każde zawołania czyt. męża :D

Radziłabym przemyśleć nawet nie związek a znajomość z osobą która staje na drodze do marzeń i sukcesu. A to robią głównie ludzie którzy nie mają swoich :)

Zignoruj ją, jak zobaczy że masz wyrąbane na jej manipulacje, to sama będzie za Tobą latać. A jak nie, to i tak nic nie straciłeś.
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"

cinulski
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 14 lip 2018, 1:46
Płeć: Mężczyzna

#4 Wyjazd na 2 tygodnie do pracy. Nie widzę problemu, dziewczyna owszem

Nieprzeczytany postautor: cinulski » 27 lip 2018, 11:55

Zapomniałem jeszcze dodać że przed wyjazdem jak jeszcze nie miałem pojęcia o wspólnym wyjeździe z rodzicami, przy którejś z kolei już próbie przekonania partnerki w tym temacie, w gniewie po kolejnej odmowie powiedziałem że "mam w dupie jej zdanie i i tak pojadę bo to moja decyzja i moje życie". I do dziś twierdzi że głównie o to chodziło a wyjazd z rodzicami to zbieg okoliczności. Strasznie często doczepia się do jakiegoś wulgaryzmu czy innego brzydkiego słowa w kłótni i jest lament że "jak się kogoś kocha to się tak do niego nie mówi" i żeby nie było NIGDY NIE SĄ takie wulgaryzmy kierowane personalnie np"JESTEŚ ZJE**NA".
A przy okazji... ROZSTALIŚMY SIĘ OSTATNIO <giveup> . Nie wiem czy na zawsze. Kocham Ją ale zastanawiam się czy taki związek ma przyszłość.
Oczywiście kiedyś chciałbym prowadzić bardziej unormowany i mniej szalony tryb życia. 8-16 pn-pt ale na to przyjdzie jeszcze czas.
Usłyszałem ostatnio bardzo mądre słowa - "Każdy kompromis ostatecznie prowadzi do rezygnowania z siebie".
Brakuje mi też okresu szaleństwa w życiu. W momencie w którym stałem się bardziej pewny siebie właśnie zaczął się mój związek. Obecnie nie mam dużego problemu żeby podejść do dziewczyny na ulicy i zagadać. Nie ukrywam że trochę bym się też spełnił i połechtał moje ego idąc w stronę relacji sex friends. Jednakże pójście z kimś innym do łóżka automatycznie zamyka furtkę do bycia kiedyś ponownie z moją już EX. Dlaczego? Bo nie będę umiał skłamać kiedy mnie zapyta czy taka sytuacja miała miejsce. Ostatnio nawet udało mi się zdobyć 2 numery telefonu ale to były strasznie <strzelanie> tępe małolaty. Usunąłem te numery z książki kontaktów bo jednak trzeba się szanować ;)
Jestem w kropce <nokaut> .


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości