Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Rozstanie - p omoc

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
kolodziejjezyce
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 22 lip 2018, 13:49
Płeć: Mężczyzna

#1 Rozstanie - p omoc

Nieprzeczytany postautor: kolodziejjezyce » 22 lip 2018, 13:51

WITAM NAPISZĘ TO TROSZKĘ CHAOTYCZNIE ALE BEZ TEGO RACZEJ TEGO NIE ZROZUMIECIE PO CZESCI JAK TO WYGLADALO

Rozstaliśmy się z dziewczyną byliśmy dłuższy czas, byla za mną
jak byłem w puszce na sankcjach, ale moje błędy to brak szacunku
I zawsze nie chciałem z nią szczerze porozmawiać, rozstawaliśmy się
Jak zwykłe pary wiadomo ale zawsze wracała tym razem nie wróciła,
Spotkałem się z nią pierwszy raz wiadomo z kwiatami wzięła jest do
domu do swojego pokoju bo mi jej rodzinka powiedziała, ale po powiedzeniu,
Ze, sie zmienilem, ze bylem egoista kretynem chamem prostatkiem idiota
nawet to nie pomoglo, powiedziala, ze nie wierzy, ze ludzie tak o sie zmieniaja
później poszedłem do niej do pracy trochę pijąc jakoś ją nakłoniłem, że
przyszła do mnie do domu, lezala w bieliznie obok mnie nie bedac razem,
ogladalismy komedie romantyczna, swieczki itp, zamawialem kwiaty kurierem do domu, pracy,
pisałem z nią na początku przez pare dni jej pisałem wróc kocham Cie prosze,
Ze, daj mi ta jedyna szanse, ze sie zmienei dla Ciebie i inne takie rozne glupoty
Na ktore ona reagowala roznie oschle raz nie, potem co mowila, ze mam jej dac czas,
ze nie mam katowac o tym glowy, a ja jak debil zaczalem pisac do jej rodziny znajomych
ona sie wkurzyla wybuchla napisala mi w koncu, ze mnie nie kocha i nic nie czuje, ze jest wykonczona psychicznie
Wiec wczoraj (13.07) poszedłem do niej z obiadem do pracy zobaczyć reakcje po tym jak mi to napisała,
Patrze mówie nie ma ode mnie już łancuszka z sercem który jej dałem, mowie kurde już jest po mnie po tym co zrobilem
jak psychol, ze pisalem do jej rodzinki itp itd po chwili zwracam uwagę jednak ma.
Przyjęła obiad, mowi do mnie po co przyszedles? mowie a wiesz tak szedlem akurat duzo pracy masz bo jest barmanka w pubie
mowie duzo pracy masz, ciezko pracujesz nalezy Ci sie obiad dobry
Poszedłem sobie, napisala po 20 minut " smaczne dzieki :) " ale nie musisz mi przynosic jedzenia

Co mam powiedziec przez 10 dni jak pisalismy, pisala mi rozne rzeczy, ze kocha sercem ale glowa nie
ze ma jakas blokade jak ja przytulam czy czaluje, ze, potrzebujemy czasu zeby to wszystko sie ogarnela bo jest
psychicznie zniszczona przez ta sytuacje,
Nie wiem co mam po prostu myśleć, niby mamie powiedziała mojej, że chce mnie przedtrzymać żebym dostał nauczkę
ale nie wiem czy tego nie powiedziała, wiesz jak tesciowa ją spytała jak to będzie itp
Przyszla do mnie w tamten dzień co wyżej pisałem, w bieliznie leżała obok no kurczę z żalu tego nie zrobiła
Nigdy przy niej nie płakałem ona o tym wie, doceniłem po stracie jak debil
Ale kurczę czy mam jakieś szansę wiem, że to ona teraz jest górą ale po prostu
nie wiem jak się zachować drugi tydzień chodzę jak trup rzygam, nie mogę jeść, mam po prostu taką akcję jak nigdy nie miałem
Jakby mnie nienawidziła wyjebała by obiad powiedziała nie przychodź nigdy więcej, jebie Twój obiad, naszyjnik nosi ode mnie z serduszkiem
kwiaty do pokoju do siebie wstawia wiem od teściowej,
Mielismy za tydzien leciec do Hiszpanii, nawet pierscionek chcialem tam jej kupić,
No po prostu dostałem już nauczkę a nie wiem co o tym myśleć...
Ostatnio dzwoniła do mojej mamy rozmawiała z nią co robie, jak sie czuję, że na prawdę mnie bardzo mocno kocha ale ją skrzywdziłem tym i nie chce ze mna byc
Ze, nie wie co bedzie za miesiac, dwa - cioci mówiła to samo jak spotkała ciocia jest taka obojętna, że jej mówiła zawsze wszystko bo wie, ze mi tego nie powie
to też zaczęła płakać, że mnie kocha ale ze mną nie będzie bo blokuję ją głowa, że dużo dla mnie zrobiła, teraz dodaje jakieś posty jej kolezanki na fb
Ze, to Ty zawsze sie dla niego zmienialas, że to ty tam ciagle próbowałaś on się nie starał ble ble ble
wiem, ze mam 20 lat dopiero ale nie chce innej kobiety - chciałbym walczyć dalej pomimo brak sił, co jeszcze ciekawe nie powiedziała rodzinie swojej
o tym jak ją traktowałem dusi to w sobie, przeciez jakby miala totalnie wyjebane to by im powiedziała, ze tak sie zachowywalem i ja zle traktowalem
bo nic do stracenia nie bede mial u nich bo i tak kontaktu przeciez nie bedziemy utrzymywac jak nie bedziemy ze soba razem,
Mi pisze, ze mnie nie kocha, a rodzinie mojej mowi, ze mnie bardzo kocha i cierpi i to tez nie jest lekkie dla niej
odseparowala sie ode mnie i od mojej rodziny co dla mnie dziwne, przeciez moja rodzina jej nic nie zrobila
mam plan jej zanieść listy do pracy takie do przeczytania, bo po 2,5 roku nawet nie chce ze mna po przyjacielksu porozmawiac
powiedzcie bo to mój pierwszy taki związek mieszkaliśmy razem itd ja nie mogę po prostu żyć... Pozdrawiam dziękuję musiałem tak się rozpisać trochę mi to pomogło ehh

Awatar użytkownika
Leorth
 Administrator
Posty: 407
Rejestracja: 23 sie 2016, 17:17
Płeć: Mężczyzna

#2 Re: Rozstanie - p omoc

Nieprzeczytany postautor: Leorth » 23 lip 2018, 0:05

Mieliście chujowe fundamenty związku, jeżeli opierałeś go na braku szacunku. Tak łatwo nie da się odzyskać, kobiety, jeżeli wie, że wkrótce może być tak samo. Ludzie się zmieniają, ja jestem na to dobrym przykładem, ale tak w 1 dzień, czy tydzień to już mało możliwe. Pokazując, że nagle się zmieniliśmy, tylko pogarszamy własną sytuację.
Pisząc wprost, nie odzyskasz jej w ten sposób. Ona potrzebuje silnego faceta z charakterem, a nie pieska. Tobie się wydaje, że masz pokazywać, jak Ci bardzo na niej zależy. Prawda leży gdzieś po środku. Takim zachowaniem nie wzbudzisz w niej żadnych emocji.
Co powinieneś zrobić?
Wziąć się w garść, pokazać jej, że możesz bez niej żyć, w końcu kobieta ma być dla ciebie tylko dodatkiem, a nie całym życiem. Dodatkowo zacznij pracować nad sobą, jesteś tak młody, że powinieneś o tym wiedzieć. Zawsze będziesz tracić kobietę, poprzez braki w sobie, na tle fizycznym i umysłowym oraz psychicznym.

Poza tym rozumiem, że Ci na niej zależy i uważasz, że to jest ta jedna jedyna. Ale spytaj się starszych osób, ile razy oni tak myśleli, a ostatecznie za kogo wyszli. Każda piękna kobieta, z którą będziesz się dogadywać, będzie ta jedną jedyną. To iluzja, przeżyłem w swoim życiu poważne rozstanie, więc wiem o czym piszę. Nie będziesz czegoś rozumiał, to pisz, chętnie wytłumaczę.

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka
Ludzie wyższych talentów pracują, mimo że pozornie nic nie robią.

kolodziejjezyce
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 22 lip 2018, 13:49
Płeć: Mężczyzna

#3 Rozstanie - p omoc

Nieprzeczytany postautor: kolodziejjezyce » 23 lip 2018, 6:07

No wiem, wiem ale chciałbym to bardzo naprawić nie wiem jak czasem może, ale na prawdę zależy mi na niej, mieliśmy za tydzień lecieć do Hiszpanii, kupiłbym jej pierscionek tam zaręczynowy wiem, ze jestesmy mlodzi szaleni ale kurcze rwie włosy byłem u psychologa nawet i zrozumialem tak na prawde co robilem zle, teraz bym jej pokazał na prawdę odmienny stosunek mam w miarę poukładane życie, praca, zajęcia hobby, związek 2,5 już mieszkalismy razem,

I nie nie boli mnie to, ze mam takie ego i mnie rzucila wrecz przeciwnie bardzo sie ciesze z tego bo w koncu to zrozumialem ale dalej nie moge pojąć paru rzeczy

rozumiem to ale bylem juz u psychologa, zrozumialem swoje zachowanie i wysokie ego, ze czula sie przy mnie jak smiec ale pewnych rzeczy nie moge zrozumiec
skoro mi pisze wkurzona, ze mnie nie kocha przez eske w realu mi placze, spotyka rodzine mowi, ze mnie bardzo kocha i cierpi tez nie jest latwo nie wie co bedzie za miesiac czy dwa, rodzinie nic nie mowi bo mowi, ze nie chce zeby mnie zobaczyli w innym swietle przeciez co ma to do rzeczy jak kurcze i tak jak z nia nie bede to
z nimi kontaktu nie bede utrzymywal raz do mojej mamy zadzwonila powiedziala co robie czy w domu jestem, przynosilem kwiaty zamawialem kurierem to przeciez jakby mnie nienawidzila to by je wyrzucila a nie wstawiala do pokoju gdzie sie rano budzi i mowi o od tego dupka dostalam kwiaty ale piekne wiecie o co mi chodzi,
duzo argumentow przemawia ze nie bedziemy razem a duzo tez jest za tym, ze moze jest jakas nadzieja tylko chce mi dac nauczke taka konkretna za te 2 lata braku szacunku i szczerej rozmowy

Dodano po 25 minutach 47 sekundach:
Jakbyś mógł jakiś kontakt gadu lub jakiś gdzie lepiej dłużej pogadamy Ci opiszę parę rzeczy byś mi doradził bo na prawdę czuję się bez sił totalnie

Dodano po 9 minutach 53 sekundach:
i w sumie napisałem do niej listy, zeby jej do pracy zanieść ale znajoma co ją zna z 6lat mówi żebym jej wysłał do domu i tyle, a co do tego ona w lutym pisała do niej, że musi ode mnie odeść może się w końcu obudzę i dostanę nauczkę na lepsze,

Awatar użytkownika
Adventures
Warchoł
Posty: 317
Rejestracja: 07 wrz 2016, 23:45
Płeć: Mężczyzna

#4 Rozstanie - p omoc

Nieprzeczytany postautor: Adventures » 23 lip 2018, 10:18

Jesteś ogarnięty to Ci podpowiem.

Kobiet nie ogarniesz.
Z tym wysyłaniem listu to nie dobry pomysł.Niejeden list pisał i źle na tym wyszedł.
Z listem się wstrzymaj.List odradzam.
Tak jak pisał kolega,jak pokażesz zmiany za szybko to źle.

Musisz ją trochę bardziej szanować.Bo jak do Ciebie wróci a dalej będziesz robił to samo to w końcu miarka się przebierze.

To tyle.
Staraj się, działaj,próbuj,tylko listu nie wysyłaj.
Kilka tematów poniżej tego "rozstanie i powrót impuls" tam masz o liście (książce) napisane i o skutkach.Poczytaj sobie.

POWODZENIA i Pozdrawiam

kolodziejjezyce
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 22 lip 2018, 13:49
Płeć: Mężczyzna

#5 Rozstanie - p omoc

Nieprzeczytany postautor: kolodziejjezyce » 23 lip 2018, 17:32

Co mam robić na fb zablowany, pisac sie boje haha, ze mi odpisze jakas bzdure,
kwiaty przyjmowala z usmiechem, obiady tez, jak zaczelem pisac do jej znajomych i rodziny to jej siadło, rodzina mnie jej lubi aż za dużo

Dodano po 50 minutach 14 sekundach:
nigdy tak sie nie zachowywalem mialem za duze ego, ja cos robilem zle ona brala to na siebie zebym nie byl zly nie wiem czemu bylem takim chamem, nigdy na siebie zlego zdania nie powiedzialem zadufane ego zrozumialem to, obiadu tez jej nie nosilem do pracy, kwaitow to tez pewnei raz jak zaczynalismy chodzic w gimnazjum, a teraz co nagle mowie, ze jestem kretynem, ze ja kocham, przepraszam, zeby wrocila
przynosilem obiady, kwiaty zamawialem wstawiala je do pokoju wiem bo tesciowa niedoszla mi pisala na fb, ze sa w jej pokoju to co budzila sie i mowila o to od tego kretyna te kwiaty, lancuszek z sercem ktory dostala nosi ode mnie nieskonczonnosci, perfumy pozabierala przeciez jakby miala na mnie wyjebane za przeproszeniem totalnie, wszystko co ode mnie by zostawila, wyrzucila by ciuchy i inne rzeczy ode mnie,
osaczylem ja za duzo i sie wkurwila zamiast jej dac wolna przestrzen i czas to katowalem, nalegalem robilem z siebie kretyna pierwszy raz w zyciu teraz wiem jak to jest, mojej mamie raz powiedziala, ze co mialam pani powiedziec chce mu dac nauczke, miala sie z nia spotkac w ten piatek nagle powiedziala, ze nie chce zeby ona ja nagadywala zebym wrocil do niej, ze mnie kocha i cierpi ale ja skrzywdizlem tym brakiem szacunku, ze czula sie jak smiec itp itd, nie wiem juz co mam robic pisac dopiero 4 dzień ciszy totalnej - jej mama mi mowi ze bedzie okej wszystko ale w takim powiedzieniu, ze wiecie ona sie jej nie zali, skoro nie chce ze mna byc mnie nienawidzi, czemu nie powiedziala rodzinie o tym jak ja traktowalem i czemu odeszla bo nie chce psuc relacji powiedziala, przeciez ja z nimi nie bede gadal jak z nia nie bede to chyba proste, ze nie odezwe sie za pol roku i powiem czesc moge wpasc na kawe jak nigdy dotąd, nie wiem na prawde co mam robic dac czas zyc dalej czy co prosze o porady nigdy nie pomyslalbym, ze napisze na takim forum cos takiego lub bede szukal odpowiedzi, przezylem duzo w zyciu hardkorowych akcji a ta mnie po prostu ścieła z nóg i wcale mnie to nie boli, ze odeszla bo sam na to zapracowalem, sam ja wyrzucilem ze swojego zycia, ale nie wiem czy jest szansa to naprawic, nagle zaczela pracowac duzo 6 dni w tygodniu poszła na prawko ble ble

Dodano po 15 minutach 59 sekundach:
szczerze poczytałem to co poradziliście tego gościa ale on to jest wariat nie z tej ziemi ja mam w ogóle inna sytuację prosiłbym o jakieś rady, porady, szczere których na pewno się posłucham jestem młody głupi trochę w życiu przeszedłem a tak jak mówiłem to mnie ścięło z nóg, że zacząłem się zachowywać jak inny człowiek nie poznaje siebie

Dodano po 11 godzinach 38 minutach 57 sekundach:
Hmm?;p

Dodano po 11 godzinach 15 minutach 1 sekundzie:
?

Dodano po 1 dniu 12 godzinach 47 minutach 34 sekundach:
dziwne nagle po 4 dniach ciszy, moja dziewczyna zadzwoniła do mnie, że przyjedzie po rzeczy o 18 wczoraj, pół godziny przed napisała, że jednak nie da rady a sama dzwoni i się umawia haha zwała pewnie specialnie to zrobila zebys sie domyslal co jest wazniejsze

A i post na fejsie który dodała jest dziwny
"Nigdy nie rezygnuj z tego o czym nie mozesz przestac myslec nawet na jeden dzien""

Awatar użytkownika
Leorth
 Administrator
Posty: 407
Rejestracja: 23 sie 2016, 17:17
Płeć: Mężczyzna

#6 Rozstanie - p omoc

Nieprzeczytany postautor: Leorth » 29 lip 2018, 15:33

Mógłbyś chociaż popracować na pisaniem tak, by wszyscy zrozumieli. Na pewno dostałbyś więcej odpowiedzi.
Ja do siebie nie mam nic nowego do dodania.
Po prostu zjebałeś z tym brakiem szacunku, a jak już jest musztarda po obiedzie, to chcesz to naprawiać. Typowe, na dziewczynę to nie podziała.
Dorośnij, przeczytaj parę książek nt. związków i zacznij zawarte tam zasady wdrażać w swoje życie. O tej dziewczynie myślę, że powinieneś zapomnieć.
Jeśli byście do siebie wrócili, to za jakiś czas i tak będzie to samo. Związek znowu ci się przeje. Obecnie chcesz ją odzyskać, bo Cię zostawiła, zraniła twoje ego.
Ludzie wyższych talentów pracują, mimo że pozornie nic nie robią.

kolodziejjezyce
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 22 lip 2018, 13:49
Płeć: Mężczyzna

#7 Rozstanie - p omoc

Nieprzeczytany postautor: kolodziejjezyce » 31 lip 2018, 17:07

Może i tak ale i tak już się z kimś spotyka, przyjezdza do mnie po rzeczy i płacze patrzy na mnie jak obrazek do rodziny mowi do zobaczenia haha
ogólnie beka z tego

Awatar użytkownika
Leorth
 Administrator
Posty: 407
Rejestracja: 23 sie 2016, 17:17
Płeć: Mężczyzna

#8 Rozstanie - p omoc

Nieprzeczytany postautor: Leorth » 31 lip 2018, 20:22

Cieszę się, że mogłem Ci pomóc. ^^
Ludzie wyższych talentów pracują, mimo że pozornie nic nie robią.

kolodziejjezyce
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 22 lip 2018, 13:49
Płeć: Mężczyzna

#9 Rozstanie - p omoc

Nieprzeczytany postautor: kolodziejjezyce » 31 lip 2018, 21:01

wiadomo nagle dzis znów piszę o strój za 5 dych nad wodę Ci powiem, że trochę to jest chore na fb kozaczy w realu płaczy nie rozumiem jej na prawdę

Awatar użytkownika
AngelSue
Warchoł
Posty: 334
Rejestracja: 27 sie 2016, 0:13
Płeć: Kobieta

#10 Rozstanie - p omoc

Nieprzeczytany postautor: AngelSue » 02 sie 2018, 18:23

kolodziejjezyce pisze:Źródło posta co jeszcze ciekawe nie powiedziała rodzinie swojej

Myślisz, że opowie swojej rodzince o tym jak ją traktowałeś, a ona wracała z uśmiechem po kolejny policzek ? :)

kolodziejjezyce pisze:Źródło posta ze mam 20 lat dopiero ale nie chce innej kobiety - chciałbym walczyć dalej pomimo brak sił

Młodyś głupiś.

Mam nadzieję, że do Ciebie nie wróci może się czegoś nauczysz. :) Powodzenia.
" Lepiej być nienawidzonym za to kim się jest, niż kochanym za to, kim się nigdy nie będzie"


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości