Drogi użytkowniku!
Witaj na męskim forum! Jeżeli poszukujesz tutaj pomocy w temacie seksu, związków, mody, zdrowia lub czegokolwiek innego, dołożymy wszelkich starań, abyś wyszedł (albo został) z uśmiechem na ustach. Nim będziesz stawiać swoje pierwsze kroki, zapoznaj się proszę z regulaminem (I zasadami poprawnej pisowni). Nie bój się zakładać nowych tematów i proponować zmian na forum, każda pomoc jest mile widziana.

Raniłem ją, zostawiła mnie, bardzo ją kocham, stwierdzona depresja

Dział specjalnie dla waszych problemów w związkach. Jeśli nie wiesz co zrobić, kiedy następują ciche dni, on/ona się nie odzywa, nie wiesz jak zbudować zdrowy związek, uwolnić się od toksycznej osoby albo masz jakiś inny problem, napisz tutaj.
Dames
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 05 sie 2018, 13:53
Płeć: Mężczyzna

#1 Raniłem ją, zostawiła mnie, bardzo ją kocham, stwierdzona depresja

Nieprzeczytany postautor: Dames » 05 sie 2018, 13:54

Witam
Potrzebuje pomocy.
Mam 24 lata.
Byłem w związku przez 3 lata, mieszkaliśmy razem praktycznie po 2 miesiącach bycia ze sobą Po nieco ponad pół roku związku ja się oświadczyłem a ona przyjęła.
Pierwsze 1.5 roku związku to istny cud, spędzanie każdej chwili razem, spacery, nocne wyjazdy z domu i rozmowy do rana, zabawy, imprezy, lubiliśmy się wygłupiać, żartować sobie, przytulanie się nawzajem co kilka minut, zasypianie tylko w swoich ramionach, kiedy jechałem w trasę na 2-3 dni to tęsknota tak ogromna ze na powitanie wskakiwała minę ramiona, łączyło nas cudowne uczucie.
Po półtorej roku związku zaczęło się psuć, stałem się dla niej oschły, nieczuły, zimny, często unosiłem głos, byłem wiecznie niezadowolony, nie potrafiłem zaproponować wspólnego wyjazdy czy spaceru a tylko imprezę ze znajomymi, kiedy próbowała mnie przytulać ja jak cham odtrąciałem mówiąc ze coś mnie boli albo mi gorąco albo coś robię i jestem zajęty ale co najgorsze nie było u nas Sexu przez rok z mojej winy, podniecała mnie ona, miałem wzwód ale nic z tym nie robiłem, totalny brak ochoty. Prawdziwa dysfunkcja seksualna. Ona walczyła, walczyla przez ponad rok żeby mnie ogarnąć, zostawiała mnie trzy razy żebym sie wziął za siebie, ja przepraszałem mówiłem ze sis zmienię i ona wracała.
Cztery dni temu odeszła i zabrała rzeczy mówiąc m ze już nic do mnie nie czuje i już nie poczuje.
W końcu ja zebrałem siły i o tym wszystkim opowiedziałem przyjaciołom i rodzinie, którzy nakłonili mnie do rozmowy z psychologiem lub kimś. Ja poszedłem do psychiatry i dowiedziałem się ze po traumie z dzieciństwa mam Głęboką Depresje, która rozwijać zaczęła sie właśnie w trakcie związku. To co robiłem, jak ją raniłem robilem to bezwiednie, nieświadomie, przytłoczony pogłębiająca się depresją. Brak seksu, nerwowość, obojętność, zaniedbywanie mojej ukochanej, to wszystko przez tą depresje.
Podejmuje leczenie, chce się poważnie zmienić. Chce dawać jej codziennie miłość na jaką zasługuje, chce być dla niej ideałem.
Czy nie obudziłem się za późno ? Czy mam szanse ? Jak jej pokazać ze podjąłem walkę dla niej i chce wszystko naprawić ?
Bardzo mocno ją kocham i oddałbym cały świat za nią jedną.
Wiem ze specjaliści mi pomogą jeszcze lepiej zrozumieć i naprawić moje błędy.
Proszę was o pomoc

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości